≡ Menu
Chcesz Wiedzieć Więcej?
Dołącz do 40,000+ czytelników, aby dostać materiały, których nie mogę publikować na blogu.
Zaawansowane triki seksualne i techniki tantryczne.
Zero spamu, tylko super wiedza.

Uwodzenie Jest Jak Makijaż

Mam pytanie: Czy widziałeś kiedyś atrakcyjną kobietę w wspaniałej kreacji, pięknie uczesaną i w ładnym makijażu? Podobała się ci prawda? Ale jak ją widziałeś już bez tej kreacji z rozczochranymi włosami i bez makijażu to z pewnością nie wydała ci się tak atrakcyjna. A pamiętaj, że mówimy o tej samej kobiecie. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest dość prosta. Nie ma doskonałego piękna (zresztą, co jest piękne a co nie to rzecz względna.)

 

Nawet najpiękniejsza kobieta typu Miss World ma swoje mankamenty. Albo w twarzy albo w figurze. Ale już dawano temu styliści odkryli jak te niedoskonałości „przypudrować” Najbardziej typowym przykładem jest makijaż. Jeśli kobieta ma np. małe oczy to odpowiednią kreską i kolorem stwarza się wrażenie, że ma je większe. Jak ma bladą cerę to daje się więcej różu na policzki. Jak ma drobne niedoskonałości cery to się je chowa pod pudrem itd. Naczelna zasadą dobrego makijażu jest by eksponować to, co ładne a tuszować to, co niedoskonałe.

 

Co to ma wspólnego z uwodzeniem? Bardzo wiele. Abyś mógł zdobyć kobietę, która ci się podoba musisz bardzo umiejętnie pokazać swoje zalety a przykryć wady. Nie ma innej drogi. Ktoś może powiedzieć, że to fałszywe i nieszczere zachowanie. Pozwól, że ci przypomnę, że tak się zachowuje każdy rozsądny chłopak czy dziewczyna podczas tzw. zalotów. Czy jak ona mu się podoba i chce zdobyć jej względy to ubiera się byle jak? Czy wysławia się byle jak, a może jest wulgarny jak wie, że ona tego nie znosi? Na pewno nie. Dlaczego? Ponieważ zdaje sobie sprawę, że jakby był niechlujny w ubiorze czy zachowaniu to z pewnością by ją szybko stracił. A tego na pewno nie chce.

 

Podobnie jest z kobietami. Stroją się malują się, bo chcą się podobać, chcą by chłopak, który je zainteresował miał o nich jak najlepsze zdanie. Chcą go do siebie  przyciągnąć. Tak więc w tzw. pawie piórka stroją się obie strony. Tak było jest i będzie. Ale mi wcale nie chodzi o seks być może powiesz. Świadomie możliwe, że na początku nie, ale podświadomie zawsze. A poza tym czyż w przypływie gorących uczuć nie masz ochotę jej całować, pieścić, kochać się z nią? No właśnie. To naturalne.

 

Wracając do uwodzenia abyś był w tym dobry musisz być dobrym aktorem tzn. musisz ją przekonać, że masz to, czego ona potrzebuje i jesteś taki jak ona tego pragnie. Ale uważaj. Kobiety mają niesamowity radar i udawanie poznają szybko i bardzo skutecznie. Gdy jesteś nieśmiały wobec kobiet a będziesz udawał pewnego siebie to nic z tego. Ona od razu to wyczuje. Co w takim razie zrobić by spełniać jej oczekiwania?

 

Musisz po prostu nad sobą pracować. Zacznij od ubioru. Nie musisz mieć drogich ciuchów, ale zawsze musisz być czysty i mieć starannie wyprasowane ubranie. Włosy maja być czyste i masz być uczesany. Zrób porządek z zębami jak masz z nimi kłopot. Koniecznie zadbaj o wygląd dłoni i paznokci. Ona zwracają na to uwagę. Potem naucz się odpowiednio chodzić. Musisz być wyprostowany i chodzić pewnym siebie sprężystym krokiem. Potem nauka mówinia. Odpowiednia modulacja i tempo oraz właściwe tematy.

 

Z zasady masz rozmawiać o tym interesuje kobiety, czyli głównie emocje. Dobrze byś orientował się w świecie mody i był oczytany. Unikaj rozmów o kłopotach, komputerach, sporcie czy Religi i polityce. O sporcie i komputerach możesz chwile porozmawiać jak ją temat interesuje, ale nie przez cały czas. Najważniejsza jest jednak sztuka wpływanie na jej emocje. Najlepiej to zrobić przez opowiadanie historii, Obojętnie czy będą prawdziwe czy nie. I jak je opowiadasz to bezwzględnie musisz je sam przeżywać. Musisz być aktorem.

Bardzo ważne jest wprowadzenie do kontaktu z kobietami seksualnej interakcji oraz umiejętność dotyku. Dąż do tego jak najszybciej, ale bez przesady. I najważniejsze byś nie obawiał się porażek. Choć byś był najlepiej wyedukowany i przygotowany nie unikniesz ich. Traktuj je jak dobrą lekcje, Następnym razem będziesz lepszy.

 

{ 0 comments }

Mrucz, Mrucz Maleńka

Dziś będzie o reakcjach i oczekiwaniach. Wiadomo nie od dziś, że duża sprawność seksualna wiąże się z męskością. Panowie uwielbiają mieć poczucie, że są wspaniałymi kochankami. Naturalnie tzw. „prawdziwy mężczyzna” to nie tylko „lew” w sypialni, lecz seks jest sferą życia bardzo istotną. Ale właściwe jak poznać, że mężczyzna sprawdza się w sypialni?

Najprościej to można poznać po reakcjach jego partnerek. Jeśli na jej twarzy widać błogą rozkosz, ciało drży i wygina się, a ona wydaje głośne westchnienia a nawet krzyki rozkoszy to wszystko często świadczy o jego wysokich umiejętnościach zaspokojenia kobiety.

 

Jeśli faktycznie tak jest to on jest bardzo dumny z siebie. Głaszcze to jego męskie EGO. Czy się to komuś podoba czy nie jest powszechnie znanym faktem, że mężczyzna sprawny w łóżku jest doceniany i poszukiwany przez wiele kobiet. Być może ktoś się zastanawia skąd się pochodzi tak silne powiązanie męskości z sprawnością seksualną? Odpowiedzią są zarówno odwieczne archetypy samca-wojownika jak i związane z tym wpływy kulturowo-społeczne.

 

Jak już kiedyś wspomniałem seks jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka, ponieważ wiąże się on z prokreacją a wiec z zachowaniem gatunku. Tak po prostu jest. Może ktoś powiedzieć, że jest to potrzeba podstawowa, instynktowna a więc nie najważniejsza, bo jest przecież wiele innych potrzeb zarówno z punktu widzenia jednostki jak i społeczeństwa.

Na pewno tak, ale nie jest (moim zdaniem) przez niektórych ludzi słusznie dyskredytowana wartości seksu w życiu człowieka.

 

Seks daje przecież nie tylko niesamowite doznania, ale jest także źródłem satysfakcji. Jest to ważna forma wyrażania uczuć, powoduje często to, że pary są silniej ze sobą związane. Udowodniono, że podczas jego uprawiania wyzwala się m.in. oksytocyna, która jest uważna za „społeczny hormon”. O jego niewątpliwych wartościach prozdrowotnych pisałem w jednym z poprzednich artykułów.

 

Co do forma wyrażania rozkoszy to są one bardzo różne Najczęściej są one związane z mimiką, odgłosami oraz przeróżnymi (nieraz bardzo dziwacznymi)reakcjami z ciała. Częściej można to zaobserwować u kobiet niż u mężczyzn. Związane jest to m.in. z cieńszą skórą u kobiet, bogatszym unerwieniem ich ciał oraz wrażliwszą psychiką. Nie oznacza to braku takich reakcji u mężczyzn czy ich nieczułość. Są one jednak na ogół zdecydowanie bardziej stonowane.

 

Na początku wspomniałem o oczekiwaniach. Praktycznie jest niemożliwe by nie mieć żadnych oczekiwań. Każdy je ma. Co do oczekiwań związanych z seksem warto mieć je pod kontrolą, czyli w myśl starej dobrej zasady „oczekuj najlepszego, przygotuj się na najgorsze”. Chodzi tutaj o to, że jeśli miałeś kiedyś cudowny satysfakcjonujący seks z jakąś kobietą i ona wiła się w spazmach rozkoszy i bardzo głośno wyrażał swoją seksualną ekstazę to nie znaczy, że z każda kobietą tak być musi. Kobiety są różne podkreślałem już to bardzo wiele razy, a oznacza także to, że ich temperamenty seksualne i reakcje są też różne.

 

 

Jak ona jest mniej ekspresyjna to nie musi wcale oznaczać, że jest mniej zadowolona z twojej postawy w łóżku. Może tak reaguje, bo jest właśnie mniej ekspresyjna z natury, ma nieco mniejszy temperament lub po prostu się wstydzi się swoich reakcji lub nie chce by ktoś ją usłyszał. Tak, więc nie traktuj to jak swojej porażki i nie spinaj się, bo bardzo możliwe, że to właśnie będzie cię do niej prowadzić.

 

Może być też tak, że nie zadowalasz (na razie)swojej aktualnej partnerki. Ale zamiast się stresować to szukaj do niej klucza, który ją otworzy. Czasami się nie uda. Bywa i tak. Ale ważne jest to, że one znają męską wrażliwość na temat sprawności seksualnej i nie musisz się spodziewać jakiś niemiłych reakcji. Najwyżej nie będzie następnego razu. Wtedy najlepiej i najrozsądniej jest odwrócić się na pięcie i pomyśleć sobie” twoja strata”, bo przecież tego „kwiatu jest pół światu.”

{ 0 comments }

To Ogromne Nieporozumienie

Czy zauważyłeś kiedykolwiek, że zdecydowana większość kobiet uwielbia się stroić, malować, zakładać biżuterie? Czy wiesz, dlaczego tak jest? To oczywiste. Lubią się podobać, być atrakcyjne. Na pewno tak. Ale dla kogo chcą być atrakcyjne? Komu się chcą podobać? Jasne, że mężczyzną. Niektóre uparcie protestują i mówią, że robią to dla siebie. Pewnie jest w tym cześć racji, ale na 100% podświadomie robią to dla mężczyzn.

 

 

Jeśli uznać to za fakt oczywisty to niezrozumiała jest obawa niektórych mężczyzn by okazywać im swoje seksualne zainteresowanie. Przecież w ten sposób wyrażamy kobietą uznanie dla ich fizycznej atrakcyjności. Jasne, że ciało to nie wszystko, ale zaprzeczenie, że w kontaktach męsko-damskich jest ono bez znaczenia to fałszowanie rzeczywistości. Nie do dziś wiadomo, że mężczyźni są wzrokowcami i atrakcyjny widok(pociągający seksualnie)ma dla nich duże znaczenie. Pokazują to wieloletnie badania naukowe jak i po prostu życie.

 

 

Gdy mężczyzna spotyka jakąś kobietę to na dzień dobry przywabia ona go jakimś miłym akcentem swojego ciała. Myśli on sobie, ale ładne oczy, usta, piersi, nogi itd. I jeśli tylko ma okazje i trochę odwagi to chce ją poznać. Czy od razu myśli o seksie? Świadomie niekoniecznie, ale podświadomie tak. Chyba, że wychodzi na miasto z zamiarem uwodzenia.

Nie od dziś wiadomo bezspornie, że podstawowymi potrzebami człowieka jest zaspokojenie głodu i pragnienia oraz rozmnażanie. Tak wiem, że to brzmi trochę grubiańsko, ale takie są fakty. Nikt tego sobie nie wymyślił takie są po prostu fakty.

 

To, że nie uprawimy seksu na okrągło wynika po prostu z także innych potrzeb, presji społecznej(tak nie wypada) oraz tym, że współżycie może się zakończyć ciążą, a to wiąże się z wieloma obowiązkami, wydatkami itd. Poza tym chęć na seks nie jest zawsze taka sama u obojga płci. Wiąże się to ze stanem zdrowia (poziom hormonów), trybem życia, środowiskiem, obyczajami kulturowymi itd.

 

Wracają do tematu i tytułowego „ogromnego nieporozumienia” miałem na myśli to, że bardzo wielu mężczyzn (zwłaszcza młodych i niedoświadczony) zupełnie niepotrzebnie boi się okazywać swoje seksualne zainteresowanie. Jasne, że trzeba to robić to umiejętnie i z umiarem, ale stanowczo warto i trzeba to robić? Dlaczego trzeba? Powód jest bardzo prosty. W naszym kraju (w wielu innych też) inicjatywa seksualna leży po stronie mężczyzn. Kobiety tego po prostu oczekują. Wiadomo, ze zdobywcą ma być mężczyzna a nie kobieta. Jak jej powiesz miły komplement na temat jej urody, spojrzysz z pożądaniem na jej piersi, pośladki, czy nogi to nie tylko nie sprawisz jej tym przykrości a nawet będzie jej miło.

 

Bardzo prawdopodobne, że ona sobie pomyśli, ooo podobam mu się, pociągam go. Jasne, że nie robi się tego cały czas i nachalnie, ale unikanie tego w ogóle lub czekanie do 10 randki jest nieporozumieniem. Najwyżej da ci do zrozumienia, że nie jest teraz zainteresowana (nie musi oznaczać, że nie będzie nigdy). Wtedy zawsze się możesz wycofać by ponowić to za jakiś czas. Kiedy, z kim i w jakiej sytuacji robić takie „podchody” zależy od konkretnej sytuacji i kobiety. Ja osobiści robię to jak najszybciej, zdecydowanie pokazuje, o co mi chodzi i w ten sposób polaryzuje kobiety. Jak jakaś mi mówi nie to nie tracę na nią zbyt wiele czasu(bywały wyjątki)a zajmuje się tymi na tak.

 

 

Przy tym kieruje się zasadą, że to ja wybieram a nie czekam na łaskawe znaki zainteresowania. Pamiętaj też, że one wszystkie od razu wiedzą, że mniej lub bardziej chodzi ci o seks. Kwiatki, kawki, prezenty i staranne omijanie seksualnych tematów i spojrzeń po prostu nie ma sensu. Zasada jest prosta: jak nie zaproponujesz, nie dasz do zrozumienia to nigdy się nie dowiesz, czego ona pragnie. Oczekiwanie, że ona przejmie inicjatywę i rzuci się ci w ramiona jest bardzo mało prawdopodobne. Tak, więc odpuść sobie myślenie typu: ona się obrazi, co ona sobie pomyśli, zaraz wyjdzie, itd. Czy tak musi być? A może jej się bardzo podobasz i ma ochotę na „chwileczkę” zapomnienia” z tobą? Pamiętaj, że kto nie ryzykuje szampana nie pije i do odważnych świat należy. To nie tylko przysłowia, ale życiowy fakt.

 

 

 

{ 0 comments }

Namiętnie I Długo

Spotykasz super dziewczynę. Rozmawiacie, przytulacie i jest bardzo miło. W pewnym momencie tak miedzy wami zaiskrzyło, ze zdecydowaliście pójść do ciebie by uprawiać namiętny pełen rozkoszy seks. Całujecie się namiętnie pieścicie i jest coraz bardziej i bardziej namiętnie. Nie możesz już wytrzymać, gdy jesteś już bez ubrań wchodzisz w nią odczuwając cudowną rozkosz. Kontynuujesz namiętną bardzo mocna penetracje i słyszysz jej głośne jęki rozkoszy. W pewnym momencie trach i po zabawie. Skończyłeś.

 

 

Jest niby fajnie ona wydaje się być zadowolona ty też, ale oboje czujecie wyraźny niedosyt. Coś to za szybko poszło. Doznania cudowne seks gorący, ale dlaczego tak krótko? No właśnie. Od razu powiem, ze nie mam tutaj na myśli przypadku przedwczesnego wytrysku, który to jest dysfunkcją seksualną podlegającą leczeniu. Ty utrzymałeś się w normie, bez jakiś szaleńczych(niestety)maratonów, ale źle nie było. Oboje jednak chcielibyście pogodzić „wysoką temperaturę” waszego seksu ale jednocześnie by trwał możliwie jak najdłużej.

Czy można to pogodzić? Oczywiście, że w pewnym sensie tak.

Od czego to zależy? Od wielu spraw. Ważne są: wasz temperament seksualny, jak dawno uprawialiście seks, wasze doświadczenie, komfort miejsca, w jakim uprawiacie seks oraz ile macie czasu. Pisząc wasze doświadczenie, miałem na myśli umiejętność opanowywania emocji oraz znajomość technik seksualnych w tym głównie pozycji. Wiadomo, że w niektórych pozycjach doznania są mniejsze w innych większe. Mam tu na myśli sposób ułożenie ciał kochanków przez co gdy wchodzisz w nią jest ciaśniej, co sprzyja podnoszeniu się temperatury emocji, ponieważ doznania są silniejsze.

 

 

Ważna oczywiście rolę odgrywa budowa anatomiczna organów płciowych obojga partnerów. Gdy jego penis jest okazały a jej pochwa ciasna to taka sytuacja sprzyja „kosmicznej rozkoszy. Z tego właśnie zdecydowana większość facetów marzy o tzw. „ciasnej” partnerce.
Czy gdy ona jest luźna a on ma „niteczkę” to nie będzie dobrego seksu? Oczywiście, że tak nie musi być.. Bardzo dużo zależy od umiejętności obojga(głównie jego,)choć i ona ma ważną rolę do odegrania.

 

Naturalnie nie jest całkiem możliwe by trwać na bardzo dużej intensywności seksu przez bardzo długi czas. To tak by chcieć ruszyć w tempie sprintera i chcieć przebiec z taką samą szybkością maraton. To niewykonalne. Konieczna jest arytmia tempa i dostosowanie go do długości biegu. Podobnie jest w seksie po bardzo intensywnych pieszczotach i ostrym seksie trzeba nieco zwolnić by utrzymać się w grze. Główną przeszkodą jest nie tyle kondycja kochanków co jego wytrysk. Wiadomo, że w czasie orgazmu następuje wytrysk, który powoduje zwis członka, jego brak „czułości” oraz ogromny utratę energii u mężczyzny

 

Potrzeba dłuższej chwili by mężczyzna na nowo był gotowy do akcji. Czy jednak jest możliwe by seks trwał niemal tyle ile chcesz? Najlepszą metodę, jaka istnieje opisałem tutaj: http://kontrolawytrysku.pl/ Metoda ta rozwiązuje problem zbyt wczesnego kończenia przez mężczyznę, daje nowe niezwykłe doznania oraz wiele innych ciekawych efektów. Reasumując jeśli chcesz „wycisną” z seksu wszystko co można musisz połączyć umiejętności z instynktem.

 

 

 

{ 0 comments }

Rzucam Ci Wyzwanie

Michael Jordan uznawany za najlepszego koszykarza wszechczasów mówił taką sentencje „Po prostu zrób to” Wspaniała bardzo mądra sentencja. Podpisuje się pod nią obiema rękami.

Choć słowa z pewnością mają swoje znaczenie to ważniejsze są czyny. Nie inaczej jest w uwodzeniu. Puste deklaracje, przechwałki typu, co byś nie zrobił i co już wiesz i umiesz bez realnych czynów są nie warte funta kłaków.

Aby pomóc ci to zmienić byś nie zmarnował swoich najlepszych lat i wielu szans, które z pewnością ci się trafią rzucam ci wyzwanie byś ze słów przeszedł do czynów. Co mam konkretnie na myśli? Jeśli byłeś na dobrych szkoleniach z uwodzenia lub znasz moje materiały to z pewnością wiesz, co masz zrobić.

Rzecz w tym byś odrzucił wszelkie wymówki i lęki. Nie oczekuje od ciebie, że z poniedziałku na wtorek staniesz się Casanovą, lecz tego byś zaczął działać i krok po kroku korygując błędy posuwał się do przodu. Od czego zacząć? Od rzeczy najprostszych. Pamiętaj, że jeśli nigdy nie chodziłeś po górach to pomysł zdobycia Mont Everestu jest po prostu nierealny wręcz głupi. Dlatego też, jeśli do tej pory nie działałeś w uwodzeniu lub jesteś nieśmiały to próba zdobycia ekstra laski zaraz na początek jest skazana na porażkę

Proponuje byś zobowiązał się przed samym sobą lub jeszcze lepiej w komentarzu po tym artykułem, od kiedy zaczniesz podchodzić do kobiet i będziesz z nimi rozmawiał. Zaplanuj sobie codzienne wyjście na miasto (bez względu na okoliczności)po to by porozmawiać z pięcioma kobietami. O czym? Zacznij od pytania o cokolwiek. O drogę, o pocztę, sklep itd. Pamiętaj o dwóch rzeczach. Muszą to być pytania tzw. pytania otwarte, czyli takie na które nie da się odpowiedzieć prostym tak lub nie i o tym, ze ma to być zwykła towarzyska rozmowa.

Nie masz myśleć o uwodzeniu i żadnych konkretnych rezultatach. Po prostu oswajaj się z kobietami, rozmawiaj z nimi, obserwuj je. Pięć kobiet to dla ciebie minimum, jakie sobie masz wyznaczyć. Jak dasz radę więcej tym lepiej. Jak wrócisz do domu to w swoim osobistym zeszycie uwodziciela zapisz swoje spostrzeżenia, Co mówiłeś, jak ona reagowała, co czułeś, jakie popełniłeś błędy i tak dalej. Po co to robić? Jak nie monitorujesz tego, co robisz i nie wyciągasz wniosków to nie mowy byś robił postępy.

Tylko pamiętaj. Nie da się złapać w pułapkę lęków i wymówek. Jeszcze przed rozpoczęciem działania możesz mieć myśli typu: teraz nie mam czasu, muszę koniecznie zrobić to a to, muszę kupić specjalny zeszyt i ekstra długopis itd. Odrzuć to wszystko i zacznij działać od razu.

Każdy dzień zwłoki to budowanie coraz mocniejszego muru przeszkód, przez którego może być ci się coraz trudniej przebić. I co dasz radę?

Jeśli masz ewentualne wątpliwości to zapytam cię o coś. Czy do ciebie kiedykolwiek zagadnęła fajna dziewczyna? Czy jak porozmawialiście trochę to czy to bolało? Czy było nieprzyjemnie? Pewnie, że nie. Wierz mi, że tak samo będzie jak ty się odezwiesz pierwszy. Wszelkie obawy są wytworem twojego umysłu spowodowane brakiem obycia i nic więcej. Założę się z tobą, o co chcesz, że z czasem po takich ćwiczeniach rozmów z kobietami będzie coraz łatwiej i łatwiej. Tylko zacznij i konsekwentnie działaj.

A co potem? Potem będą następne kroki i następne. Metoda małych kroków, ale konsekwentnie jest najlepsza. Naturalnie bez przesady. Jak chcesz się czaić pół roku by wziąć od niej numer telefonu czy zaprosić na randkę to nie tedy droga. W ten sposób też budujesz swoje obawy i lęki. Poza tym często wychodzisz na niezdecydowanego a tego kobiety nie lubią. Warto byś w miarę szybko, ale z wyczuciem seksualizował interakcje. Nie możesz pozwolić sobie byś wpadł w szufladkę kolega. Jeśli twoim celem jest wspaniała przygoda i seks to wpadnięcie w szufladkę kolega to uniemożliwi. Taka jest prawda.

Jeśli podejmujesz wyzwanie to napisz w komentarzu, od kiedy zaczynasz i w skrócie, jakie miałeś efekty. To, co przyjmujesz wyzwanie by udowodnić, że umiesz nie tylko gadać i jesteś prawdziwym mężczyzną?

 

 

{ 0 comments }

Coś O Dotyku

Nie odkryje Ameryki jak powiem, że w seksie zdecydowanie największe znaczenie ma dotyk. Pomimo, tego, że podczas zbliżenia wszystkie zmysły mają znaczenie(różnie dla obojga płci)to dotyk jest zdecydowanie najważniejszy. Czy możesz sobie w ogóle wyobrazić seks, w którym byłoby zero dotyku? Ciężko prawda? Co prawda istnieją pewne techniki seksualne, które to podobno to umożliwiają, ale raczej wątpliwe by dostarczały takiej samej rozkoszy jak seks z dotykaniem.

 

 

Dotyk ma znaczenie w każdej fazie. Zaczynając od flirtu przez bardzo ważna grę wstępną a kończąc na stosunku. Ciekawe, że jeśli mówimy o dotykaniu podczas cielesnych rozkoszy to mamy na ogół na myśli ręce. Tymczasem w kacie zbliżenia bierze udział całe niemal ciało.

Zaczynając od dłoni, przez usta, cały tułów, nogi na genitaliach skończywszy. Oczywiście głównymi „narzędziami” dotyku są ręce i usta, ale zdecydowanie najsilniejsze odczucia występuję podczas stymulacji narządów płciowych.

 

 

W stereotypowych wyobrażeniach o seksie stymulacja narządów płciowych następuje dłońmi, językiem i ustami(seks oralny)oraz poprzez drażnienie penisem wnętrza pochwy. Naturalnie poczesne miejsce w czasie seksu (dla świadomych kochanków)zajmuje stymulacja łechtaczki.

To sławne miejsce na ciele kobiety jest z pewnością najbardziej czułe na różne rodzaju pieszczoty. Nie ma w tym dziwnego biorąc pod uwagę, że ma ona aż 8 tysięcy zakończeń nerwowych. Dla porównania przeciętny penis ma ich tylko 4 tysiące.

 

Pomimo tak „małej” ilości w porównaniu z łechtaczką jest on najczulszy na ciele mężczyzny. Nie ma, zatem nic w tym dziwnego, że orgazm obojga partnerów często występuje podczas stosunku. Jak podają statystyki najwięcej kobiet ma orgazm, tzw. łechtaczkowy, czyli podczas podrażniania łechtaczki? Oczywiście sama pochwa jest też bardzo silnie unerwiona. Lecz jej najczulsze punktu są umieszczone na jej bokach a nie na sklepieniu.

 

Jest to bardzo dobra informacja dla panów, którzy są właścicielami członków o nieco skromniejszych rozmiarach.. Tak, więc nie liczy się długość, ale grubość, a najbardziej umiejętność posługiwania się swoim „narzędziem. Wspomniałem wcześniej, ze najczulsza jest łechtaczka oraz to,że podczas jej stymulacji dochodzi często do orgazmów. Można tego dokonać stymulując ją nie tylko podczas seksu oralnego, ale także podczas tradycyjnego stosunku. I tutaj też najlepiej sprawdza się członek mniejszych rozmiarów oraz nieco większy …brzuszek.

 

 

Tak dobrze przeczytałeś czytelniku większy brzuch. Oczywiście bez przesady. Polega to na tym, że leząc na partnerce mężczyzna i wykonując ruchy frykcyjne podrażnia dołem brzucha łechtaczkę przyczyniając się ten sposób do wywołania orgazmu.

 

 

W pochwie kobiet na jej sklepieniu znajduje się także ważny punkt. Jest to tzw. punkt G. Można go z powodzeniem stymulować zarówno penisem (nie za dużym)jak i palcami. Jak to skutecznie robić pokazuje tutaj: http://pozycjeseksualne.pl/

 

Nie bez powodu coraz popularniejszy jest seks oralny. Powodem tej popularności są wysoka skuteczność, różnorodność technik oraz wygoda w stosowaniu. Poza tym oboje partnerzy mogą się stymulować jednocześnie tzw. pozycja 6/9. Nie odpowiada ona wszystkim ze względu na tak silne doznania, że trudno się skupić na jednoczesnej stymulacji partnera. Pomimo tej pewnej „niegodności” pozycji tacy, którzy sobie z tym radzą i uprawiają ją dość często.

 

Pieszcząc partnera/partnerkę warto pamiętać o kliku ważnych zasadach. Kobiety na ogół maja cieńszą, bardziej unerwioną skórę a więc stymulacja musi być nieco delikatniejsza.

Wyjątkiem są panie puszyste. Po prostu warstwa tłuszczyku, która maja na ciele nieco tłumi doznania i potrzebuję nieco intensywniejszych pieszczot.

 

Nigdy, przenigdy nie zabieraj się za stymulacje łechtaczki dopóki ona nie jest już mocno podniecona a łechtaczka nie jest odpowiednio mocno nawilżona. Z kolei wy panie zawsze pamiętajcie, że penis mężczyzny jest też bardzo wrażliwy i zbyt mocna jego stymulacja sprawia nam facetom ból. Warto eksperymentować z nowymi technikami, lecz bez przesady i zawsze za obopólną zgodą. To samo dotyczy ”zabawek” erotycznych.

 

 

 

 

 

 

{ 0 comments }

„Kobieta wszystko wybaczy oprócz zmarnowania okazji” – Honoré de Balzac; 1799–1850) – francuski powieściopisarz. Ta znana sentencja sławnego francuskiego pisarza, uwodziciela i konesera kobiet znakomicie pokazuje stosunek kobiet do erotyki i nie tylko.

 

Uwaga teraz będę lekko beształ. Kogo i za co? Głównie młodych chłopców, którzy niby chcą, niby się starają, ale jak sprawa zmierza do konkretów to zamieniają się w „raki”, czyli wycofują się. Dlaczego tak się dzieje? Oczywiście głównymi „sprawcami” są wyimaginowane lęki i brak pewności siebie i własnej wartości.

 

To jak chłopak jest młody, jeszcze mało doświadczony z kobietami i ma pewne obawy i leki to sprawa normalna. Jednak jak widzę na ulicy, w kawiarni wszędzie jak ona mu daje tak oczywiste znaki zainteresowania i chęci na mało, co nieco z nim a on nic to szczęka mi opada. Mimo moje dużej dozy tolerancji dla ciebie nie bardzo rozumiem, na co czekasz i czego oczekujesz.

 

Chyba nie tego, że ona w miejscu publicznym zacznie z tobą namiętnie całować, dotykać cię w sposób seksualny lub wręcz wprost powie” weź mnie” Takie sytuacje praktycznie się nie zdarzają. Ona musiała być, mega wyluzowana a ty musiałbyś na niej robić totalnie piorunujące wrażenia. Jasne, ze zachowania dziewczyny w takiej sytuacji zależą też od jej przekonań oraz od tego, jakie towarzystwo jest w pobliżu.

 

 

Jednak jak jest to w miejscu publicznym to taki komfort wyluzowania jest po prostu nierealny. A wracając do twoich lęków pomimo oczywistych sygnałów jej zainteresowania nadal się wahasz zamiast zrobić cokolwiek. Możesz np. spróbować ją pocałować, dotykać nieco śmielej(bez przesady)a najlepiej udanie się w odosobnione miejsce(w celach oczywistych)

 

Jeśli to zrobisz to naturalnie możesz się spotkać z mniejszym lub większym oporem, ale wcale przecież nie musisz. Tym bardziej, że już dostawałeś dość jasne znaki, ze ona właśnie tego oczekuje. Co jednak stanie się, gdy jednak napotkasz opór? Nic. Po prostu delikatnie się wycofaj. Tylko proszę cię na wszystko, nie przepraszaj w takiej sytuacji – Nigdy!

Nie zrobiłeś nic przecież złego. Może coś jednak zrozumiałeś. Może ona się rozmyśliła(na razie)lub sobie z ciebie lekko zażartowała. Cóż zdarza się i tak.

 

Pamiętaj, że tylko ten, które podejmuje ryzyko ma szanse na zwycięstwo. To zasada, która sprawdza się niemal w każdej dziedzinie życia. Jak ona działa w relacjach męsko-damskich?

Wyobraź sobie,że jej na 100% się podobasz ona ma akurat po prostu ochotę na seks z tobą a ty nie robisz nic w tym kierunku. Co ona może sobie pomyśleć? On dużo gada a mało robi.

Ile mam jeszcze czekać? A może mu się wcale nie podobam? Itd.

 

Pod żadnym pozorem nie wolno ci pozwolić by tak dziewczyna myślała i tak się czuła. Poza tym takie twoje ciapowate niezdecydowanie podważa jej zaufanie do twojej męskości i to nie tylko w sferze seksualnej. Jeśli ona pomyśli taki to dużo gada a mało robi to dla niej może też to oznaczać, ze on jej nie obroni jak będzie trzeba, że on nie wie, czego chce itd.

Nie fajnie, co? Teraz już rozumiesz sentencje Balzaka w tytułu tego artykułu? Jeśli tak to przemyśl to i do dzieła.

 

W takiej sytuacji z dziewczyną ( i nie tylko) pamiętaj o innej bardzo mądrej sentencji

„Nasze wątpliwości są jak zdrajcy, sprawiają, że tracimy dobro, które częstokroć moglibyśmy zyskać tylko dla tego, że lękamy się spróbować.” – William Shakespeare

 

 

{ 0 comments }

Odwaga I Intuicja

Intuicja i odwaga to cechy bardzo cenne i pożądane. Jedni mają ich więcej a inni mniej. Prawda jest taka, że każdy ma te cechy tylko jedni ich używają umiejętnie a drudzy nie.

Czy te cechy przydają się w uwodzeniu, relacjach męsko-damskich i seksie? Owszem nawet bardzo. A konkretnie, w jakich sytuacjach? Jest ich całkiem sporo

 

 

Zaczyna się od strachu przed podejściem do atrakcyjnej dziewczyny. Tu potrzeba jest odwaga by pokonać głupi lęk i intuicja jak się zachować by być skutecznym. Napisałem „pokonać głupi lęk”, ponieważ wszyscy chyba zdajemy sobie sprawę, że dziewczyny nie gryzą, nie są agresywnie nawet jak nie akceptują jakiegoś chłopaka to nie śmieją się z niego i nie są obcesowe w jego odrzuceniu. Skąd w takim razie bierze się ten zupełnie racjonalny lęk?

 

 

Powodów jest, co najmniej kilka. Lęk w takich sytuacjach bierze się głównie z braku twojej pewności siebie, zbytnim skupianiu się na rezultatach oraz na zakładaniu z góry, że ona sobie coś złego o tobie pomyśli i na dodatek tak samo zrobią wszyscy na około. Mam ważne pytanie: czy wiesz, na 100%, że ona coś sobie złego o tobie pomyśli i cię odrzuci? Jasne, że nie. Każde podejście traktuj jak zabawę i na zasadzie „zobaczmy, co się stanie”

 

Podejrzewam, że znasz bardzo znane przysłowie”, Kto nie ryzykuje ten szampana nie pije”. Oznaczono ono nie mniej ni więcej to, że zwycięzcami są wyłącznie ci, którzy podejmują ryzyko. Porażki są wpisane w każdą ludzką działalność. W absolutnie każdą. Są one po to byś się czegoś nauczył. Korygował błędy i na drugi raz robił lepiej.

 

Zdaje sobie sprawę,że niektórzy traktują zdanie, ze błędy są po to by się na nich uczyć jak wyświechtany frazes, ale tak jest naprawdę. Musisz po prostu zobaczyć różnicę miedzy wykonywaniem zadań właściwie a źle. I ją zapamiętać. A co do lęku to im częściej coś robisz tym twój lęk maleje. Po prostu umysł przyzwyczaja się do sytuacji i nie włącza już reakcji obronnych, bo przekonał się, że tak naprawdę ci nic nie grozi.

 

 

Wracając do intuicji jak masz ją na wysokim poziomie to wiesz, co mówić podczas spotkania z dziewczyną, jak zachować by zyskać jej sympatię, zainteresowanie by poczuła się przy tobie bezpieczna a potem by poczuła do ciebie pożądanie i ochotę na seks z tobą. Wszak, jeśli ci o taki finał chodzi nie możesz poprzestać na pierwszych trzech emocjach, bo zostaniesz jej kolegą może nawet przyjacielem a nie o to ci chodzi.

 

Jak nie masz aż tak dobre intuicji to do pewnego stopnia możesz ją „wytrenować”, czyli sprawić by to, co ona ci podpowiada było, co jest dla ciebie najlepsze. Jest też jedna ważna korelacja intuicji z lękiem. Lęk często tłumi intuicje. Masz dobre przeczucie, wiesz, co masz zrobić, ale się wycofujesz, bo lęk ci podpowiada różne głupie rzeczy. I tak np. widzisz na ulicy bardzo fajną dziewczynę i już chcesz do niej podejść by zagadać a tu pojawiają się myśli typu, a co będzie, gdy mnie wyśmieje? A co będzie, gdy jej się nie spodobam? A tam nie mam teraz czasu, spieszę się itd. Nie znam skuteczniejszego sposobu jak podchodzić do dziewczyn i zagadywać. Czym więcej tym lepiej.

 

Im bliżej szczęśliwego finału w łóżku tym bardziej intuicja i inne pozytywne emocje wygrywają z lękami. Dzieje się tak, dlatego, że masz dowody się jej się podobasz a poza tym jak oboje wchodzicie na coraz wyższy poziom erotycznych rozkoszy to na lęki, wątpliwości nie ma miejsca.

{ 0 comments }

Tak bardzo się starałem, A
Ty teraz nie chcesz mnie.
Dla Ciebie tak cierpiałem:
Powiedz mi, dlaczego nie chcesz mnie?

 

To oczywiście fragment przeboju Czerwonych Gitar, który świetnie oddaje dość często taką sytuacje w relacjach męsko-damskich. Spotykasz jakąś „wspaniałą” dziewczynę, która bardzo ci się spodobała, a może nawet zauroczyła. Postanawiasz ją zdobyć. Obojętnie, co oznacza dla ciebie słowo zdobyć podejmujesz bardzo różne działanie by zyskać jej względy. O ogólnie przecież zawsze o to chodzi prawda?

 

Chcesz, aby się z tobą spotykała, cieszyła się na twój widok, okazywał ci dużo sympatii, wyrażała się o tobie jak najlepiej. Czy to wszystko? A co pociągiem fizycznym? Czy chcesz z nią seksu, pocałunków, pieszczot, cudownych uniesień w sypialni? Pewnie tak. Czy to coś złego? Dla mnie na pewno nie. Jasne, ze nie z każdą dziewczyną musisz tego chcieć. Tutaj jednak rozważamy sytuacje, w której tego pragniesz.

 

 

Kiedy tak się dzieje? Najczęściej wtedy jak ci się podoba jej uroda(jest dla ciebie seksowna)i ma to coś, co cię w niej pociąga. Wtedy z automatu powstaje erotyczny pociąg. To naturalne. Działa to u obojga płci. Gdy powstała taka sytuacja to zaczynasz się zalecać, czyli pokazujesz swoje najlepsze strony a maskujesz te ciut gorsze. I tak np. stroisz się na spotkania z nią bardziej niż zwykle, w rozmowie starasz się być jak najbardziej elokwetny, mówisz jej miłe słowa, komplementy, dajesz kwiaty prezenty itd. Zachowujesz się niczym paw.

 

Czy takie postępowanie działa? To zależy do dziewczyny. Czasami tak, ale raczej rzadko i na pewno nie, jeśli przesadzisz. Dlaczego tak się dzieje? Głównie, dlatego, że jesteś standardowy, przewidywalny, wzbudzasz w niej tylko jeden rodzaj emocji i to niekoniecznie nie te, o które jej chodzi. Poza tym, jeśli ona jest atrakcyjna, pociągająca dla wielu to o tym wie i to, że tobie chodzi ci o seks. Na tego rodzaju dziewczyny takie postępowanie na pewno nie działa.

 

Nie oznacza to, ze masz się nie starać o nią wcale. Jak kiedyś już pisałem jesteś w guście pewnego niewielkiego procentu kobiet, którym od początku się spodobasz. Wtedy nie musisz nieomal nic nie robić a i tak ją będziesz miał. Jest to jednak bardzo rzadka sytuacja. W pozostałych przypadkach musisz się postarać. Na ile to będą to skuteczne starania zależy generalnie o kilku spraw.

 

  1. Na ile znasz się na kobietach.
  2. Czy potrafisz kontrolować swoje emocje i zachowania.
  3. Jak bardzo jesteś zdeterminowany by osiągać cel nie wpadając przy tym w „samobójczą”przesadę.

 

Ad1 )

 

Jak jesteś z daną kobietą potrafisz na podstawie jej zachowań, słów i wyrażanych emocji zorientować się, jaka jest i czego potrzebuje. Potem musisz jej pokazać,że jesteś tym, który zaspokoi jej potrzeby.

 

Ad2)

 

Obojętnie czy jesteś w niej już zakochany czy „tylko” ją pożądasz nie możesz stracić dla niej kompletnie głowy. Tak wiem, wiśta wio, łatwo powiedzieć. Jednak jak stracisz zbyt dla niej głowę to będziesz działał, głupio i irracjonalnie. Często też niedoświadczeni chłopcy starają się dla nie zrobić wszystko, przez co automatycznie obniżają w jej oczach swoją wartość.    Na to nie możesz sobie na pozwolić. Pamiętaj abyś był szanowany, pożądany musisz znać i pokazywać swoja wartość.

 

  1. Ten punkt wiąże się ściśle z poprzednim. Nie należy za szybko ujawniać swoich uczuć i intencji. Możesz być rozsądnie uprzejmy i pomocny, ale nie za wcześnie i nie na każde skinienie. Kobiety uwielbiają mężczyzn znających swoją wartość i dominujących a nie służalczych kolesi.

 

 

A co zrobić, gdy już tak zrobiłeś? Byłeś bardzo, bardzo miły ciągle za nią biegałeś. Często nie da się już nic zrobić. Czasami skutkuje mądre wycofanie się i znikniecie z jej życia na jakiś czas. Zero kontaktów. Wtedy może pomyśleć, że może jednak szkoda,ze go straciłam?. Wtedy się możesz pojawić, ale już nie bądź (needy) już nigdy.

 

Pamiętaj o tym, ze nawet jak zrobiłeś wszystko jak należy by ją zdobyć a nic z tego nie wyszło to nie bierz tego do siebie. Nie możesz zdobyć każdej dziewczyny.

Czasami tak się dzieje dlatego, że nie byłeś w jej guście albo jej spodobał się ktoś inny lub to nie był ten czas. Tak po prostu się zdarza i tyle.

 

 

A ty czytelniku czy zrobiłeś kiedyś jakieś błędy w podrywie i czy udało ci się to jednak naprawić? Podziel się proszę swoimi spostrzeżeniami w komentarzu.

 

 

 

.

 

 

 

 

{ 1 comment }

Czego Pragną Faceci?

Dużo się pisze i mówi o pragnieniach erotycznych kobiet. I to jest jak najbardziej ok. Jeśli wiesz, czego ona chce to tym łatwiej ją zaspokoisz. A czy ty wiesz, czego ty oczekujesz w łóżku? Jasne, że wiem pewnie powiesz. A czy ona to też wie? Nie jestem pewien, być może pomyślisz? To może jej po prostu o tym powiedz. Eeeee to takie niemęskie. Wracając do sedna tematu to nie miałem na myśli zwykłych pragnień facetów w sypialni, lecz te nieco bardziej skryte, a często wręcz wstydliwe. Jak pokazują badania o takich pragnieniach na ogół kobiety nie mają pojęcia.

 

Jak się zaraz przekonasz te pragnienia nie są wcale takie wstydliwe czy niezwykłe (w większości) a chyba tylko się je za takie uważa. Wszak wiadomo, że, w jaki sposób myślisz o czymś tak to widzisz i czujesz.

 

A o to 7 niezwykłych pragnień facetów, do których wstydzą się przyznać.

 

1. Przejmij inicjatywę

Od bardzo dawna w wielu krajach przyjęło się, że to mężczyzna dominuje w łóżku, a tymczasem okazuje się, że panowie pragną, by od czasu do czasu to kobieta przejęła inicjatywę. Mają dużym problem by się do tego przyznać. Powód jest bardzo prosty. Po prostu uważają, że, na co dzień powinni trzymać fason twardego samca – zdobywcy. Jednak w skrytości ducha w sypialni często marzą o dominującej kochance. I nie chodzi tutaj w żadnym razie o takie rzeczy jak lateksowa bielizna, kajdanki czy pejcze. Co to nie. Okazuje się, ze mężczyźni po prostu lubią dostawać jasne wskazówki dotyczące pragnień kobiety. Zupełnie wystarczy, że partnerka nieznoszącym sprzeciwu tonem rozkaże ukochanemu, aby teraz np. dał jej klapsa, pomasował jej piersi lub zmienił pozycję, a ten będzie bardzo zachwycony i niezwłocznie spełni oczekiwania swojej pani.

2. Popieść się sama

Jednym z dość częstych ukrytych pragnień mężczyzny jest przyglądanie się kobiecie, która sama sobie sprawia przyjemność. Na ogół mężczyźni najpierw chcą popatrzeć, a potem dołączyć do zabawy. Według wypowiedzi kobiet jest to niezły pomysł, ponieważ być może jej partner mógłby się czegoś nauczyć.

3. Na chwilę bądź nieco inna

Panowie często boją się poprosić partnerkę, aby do sypialni włożyła seksowny strój pokojówki, nauczycielki, pielęgniarki czy inny. Obawiają się by ukochana nie posądziła go o jakieś nienormalne, sprośne fantazje. Poza tym boją się, że ona sama w seksownej bieliźnie już go nie podnieca. To płonne obawy, bo przecież strój to przecież tylko dodatek. Najważniejsze przecież, na kim on jest. Jak widomo każda kobieta uwielbia się stroić i przebierać? Może to damskie upodobanie warto wykorzystać w łóżku?

4. Rozkosz ustny egzamin

Nie jest żadną tajemnicą, że niemal każdy facet uwielbia seks oralny. Niezależnie od tego czy facet lubi delikatne i zmysłowe fellatio czy woli jak partnerka jest wyuzdana i łapczywa każdy mężczyzna chciałby chociaż raz na jakiś czas doświadczyć naprawdę hardcorowej jazdy. Z pewnością niejeden marzy o takiej z trzymaniem krztuszącej się partnerki za włosy, przy akompaniamencie jej głośnych jęków i koniecznie z finałem na jej twarzy…

5. Brzydkie słówka

O ile panowie, na co dzień w zaciszu domowym uwielbiają słodkie, subtelne kobietki, to w łóżku często marzą o niegrzecznej sprośnicy. Dobrym pomysłem będzie jak kobieta w ciągu dnia napisze swojemu kochankowi w niewybrednych słowach o tym, co ma zamiar zrobić z nim wieczorem, a potem trakcie seksu ostro przeklnie z rozkoszy to niejeden facet będzie bardzo zachwycony.

6. Nietypowy masaż

To rzeczywiście wyjątkowe pragnienie i trudno dziwić się, że większości mężczyzn wyjawienie go to jest zbyt żenujące. Wielu kobietom nawet nie przychodzi namyśl, że ich partnerzy marzą o masażu… prostaty. Najlepiej gdyby był tuż przed orgazmem. Okazuje się,ze takie pieszczoty sprawiają, że mężczyzna totalnie rozanielony odlatuje.

 

{ 0 comments }

Archiwa