≡ Menu
Chcesz Wiedzieć Więcej?
Dołącz do 40,000+ czytelników, aby dostać materiały, których nie mogę publikować na blogu.
Zaawansowane triki seksualne i techniki tantryczne.
Zero spamu, tylko super wiedza.

Seksualna kreatywność

Konia z rzędem temu, kto zgadnie, co miałem na myśli pisząc tytuł tego artykułu. Pewnie pomyślałeś o rozkoszy, orgazmie, harmonii? Nie to nie o te sprawy mi tym razem chodziło. Miałem na myśli kreatywność. Niedawno napisałem artykuł o walce z rutyną i nudą w sypialni. Oczywiście kreatywność jest w tym najważniejsza.

Czy jednak wszyscy są kreatywni w sypialni? A może są jakiś przeszkody, które ją blokują?

Pomówmy raczej o pewnych ważnych warunkach, które sprawiają, że możecie być kreatywni w seksie.

Są trzy bardzo ważne elementy, które decydują o tym czy możecie być kreatywni w sypialni:

  1. Kontakt z ciałem
  2. Kontakt z emocjami
  3. Komunikacja z partnerką

Przez kontakt z ciałem rozumiem świadomość jego reakcji i swoich potrzeb. Zarówno kontakt z ciałem jak i emocjami mogą blokować zarówno wstyd przed tym, co robisz w łóżku, albo, ze seks jest dla ciebie z jakiś powodów lekko krępujący lub blokujecie cię jakieś tabu to, pomimo, że wchodzisz w miarę spontanicznie w kontakty seksualne to brakuje w nich tego czegoś, tej jakby iskry, która by skutecznie wznieciła żar namiętności.

Zabójcą spontaniczności i kreatywności jest potrzeba kontroli, Koniecznie zastanów się skąd ona wypływa. Z przekonań twoich, czy środowiska, a może jakiś kompleksów. Warto to przepracować, bo przy nadmiernej kontroli swoich reakcji łóżku możesz zapomnieć o kreatywności.

Te sprawy mogą blokować zarówno kontakt z ciałem jak i emocjami. Właściwie to jedno wypływa z drugiego. Czasami nadmierna kontrola bywa przyczyną kłopotów zarówno z erekcją jak i orgazmem. U kobiet bardzo częstszym problemem jest nieuzasadniony wstyd swojego ciała. Dlatego jak ona chce się kochać po ciemku nie nalegaj by było inaczej(przynajmniej na razie). Poza tym nigdy nawet w żartach nie krytykuj jej ciała. To może jej stworzyć taką blokadę, że nie dojdzie wcale do seksu.

Trzecią sprawą blokującą kreatywność jest komunikacja miedzy partnerami. Aby mogła ona w ogóle zaistnieć musicie oboje czuć się bezpieczni tzn. bez lęku oceny, że partnerka nawet nie pomyślała, że robimy rzeczy, których powinniśmy się wstydzić i w tym, na co mamy ochotę lub robimy nie ma nic niepokojącego, czy niebezpiecznego.

Najprostszą metodą by zaistniała taka komunikacja jest po prostu rozmowa. Czasami niełatwa, ale bywa, że konieczna by taka komunikacja mogła w ogóle mieć miejsce. I pomimo, że rozmowa a kreatywność wydają się pozornie sprawami sprzecznymi to naprawdę tak nie jest, ponieważ nie zawsze kreatywność zdarza się sama z siebie, lecz trzeba ją wypracować.

Niezwykle ważnym elementem łóżkowej kreatywności jest otwartość na potrzeby i stan partnerki by przepływ energii i namiętności by maksymalny.  Z tych trzech wymienionych elementów, które są warunkami kreatywnego seksu jest bez wątpienia komunikacja

Ale tylko wszystkie te elementy jak występują harmonijnie są gwarantem udanych relacji seksualnych i kreatywności.

{ 0 comments }

Nie Bądź Needy

Needy

Ten nieco tajemniczy tytuł zawiera w sobie bardzo ważną treść zarówno w procesie uwodzenia jak i w seksie. Need (ang. potrzeba) oznacza, że czegoś lub kogoś potrzebujesz.

Oczywistym jest, że każdy człowiek ma wiele potrzeb np. obcowania z ludźmi płci przeciwnej, przyjaźni, bliskości, seksu itd.

Nie me a tym nic złego. Problem jest w tym, kiedy czegoś pragniesz za bardzo i zbyt obcesowo to okazujesz. To kardynalny błąd w relacjach męsko-damskich. Dlaczego? Kobiety bardzo przyciągają mężczyźni pewni siebie, świadomi swojej wartości. Taki mężczyzna jak spotyka nawet najpiękniejszą kobietą, najbardziej seksowną to nie podlizuje się, nie umizguje, nie prosi o względy.

Zna swoją wartość wie, że jest, co najmniej równy jej i zdaje sobie sprawę, że ona nie jest jedyną. Taka postawa często budzi, zainteresowanie i podziw ze strony kobiet. I choćbyś tak naprawdę nie miał wielu sukcesów z kobietami, nie miał dużo kasy i nie miał wielkich osiągnięć życiowych to samą taka postawą wzbudzisz zainteresowanie kobiet.

Czy w takim razie mężczyzna znający swoja wartość nie podrywa kobiet, nie stara się o ich względy? Oczywiście, że tak. Ale robi to rozważnie, inteligentnie i nic na siłę.   W myśl zasady „ nie jesteś zainteresowana? – twoja strata”

Dlaczego tak dobrze to działa? Cenimy to, co jest wartościowe, unikalne, i co możemy stracić. Chłopaczków kręcących się koło pięknej kobiety jest mnóstwo, ciągle mówią jej oklepane komplementy, co jest dla niej po prostu nudne. Jeśli jednak znajdzie się mężczyzna, który zdaje się nie zwracać zbytniej uwagi na jej urodę, ale docenia jej intelekt – to już inna sprawa.

W ten sposób po prostu wyróżnia się z tłumu, docenia ją nie tylko za walory ciała(choćby prawda byłą inna) i co najważniejsze sam się ceni. Jeśli do tej pory robiłeś to odwrotnie, czyli byłeś przemiły, przynosiłeś czekoladki, kwiatki, prawiłeś komplementy (by ją zdobyć) to koniecznie zmień to.

I nie chodzi o to byś był szorstki czy chamski, lecz o to byś „inwestował” w nią tylko wtedy, gdy ona też to robi w stosunku do ciebie. Nie mam tu na myśli pieniędzy, ale raczej inwestowania czasu, zainteresowania, przysług itd. Ta zasada dotyczy tez uczuć. Nie mów za wcześnie, że ci na niej zależy, dopóki ona ci tego nie powie lub w jakiś sposób okaże.

A jak zasada „nie bądź needy” obowiązuje w sypialni? Możesz jej proponować różne pozycje, techniki seksualne (oral, anal), ale jak ona nie chce to nie nalegaj zbytnio. Możesz być po tym np. nieco chłodny. Wtedy ona często zacznie myśleć (może szkoda, ze się nie zgodziłam?)

Zasada „nie bądź needy” jest w ścisłym związku z męską dominacją. Zdecydowana większość kobiet woli dominujących mężczyzn, lubi im ulegać, być przez z nich prowadzoną.

A ty, co sądzisz o postawie needy?  Czy zdarzyło ci się tak postępować? Jakie miałeś wtedy efekty z kobietami?

 

 

 

{ 0 comments }

Ile Razy Możesz ?

Ile razy mozesz

Pisałem o tym jak długo „powinien” trwać dobry stosunek. Nie bez powodu słowo powinien ująłem w cudzysłów, ponieważ jak pokazuje praktyka nie ma jedynego właściwego czasu stosunku. To zależy od obojga partnerów, miejsca, okoliczności itd. To, że badanie pokazują taki lub inny czas jest najkorzystniejszy w praktyce nie ma większego znaczenia.

Przecież seks to rozkosz, doznania, emocje a nie wyrachowanie czy matematyka.

A co z tym ile razy możesz? Mam na myśli ile razy możesz uprawiać seks podczas dnia, tygodnia itd., Od czego to właściwie zależy? Czy są jakieś przesłanki, które pomogą ci określić ile razy możesz czy powinieneś?

To zależy od wielu czynników. Głównie od twojego stanu psychofizycznego i twojej partnerki. Tutaj kłania się przede wszystkim poziom hormonów oraz stan twojej psychiki i układu krwionośnego. To są podstawowe warunki by osiągać szybko stan podniecenia, czuć prawdziwa rozkosz podczas zbliżenia i osiągać orgazm.

Ważną sprawą jest też twój wiek oraz tryb życia. Wiek, ponieważ o ile, do 40 (jeśli nie masz kłopotów ze zdrowiem) masz wysoki poziomom testosteronu to niestety po 40 jego poziom spada mniej więcej 0 1% rocznie, co oznacza, że po 60 na ogół trudno oczekiwać prawidłowej erekcji.

Jeśli chodzi o zdrowy tryb życia to, jeśli dbasz o ciało w tym szczególnie o te trzy układy organizmu, o których pisałem powyżej to możesz dłużej i więcej. Poza tym kłaniają się też geny oraz środowisko. Możesz mieć po prostu wyższy poziom potencjału seksualnego, czyli większy temperament.

Wpływ środowiska oznacza czy ona cię wspiera w twoich działania czy raczej hamuje. Środowisko wiąże się też z przekonaniami. Jeśli w twojej rodzinie, pracy czy wśród znajomych będziesz miał ludzi, którzy będą myśleli i mówili, że seks jest grzeszny i w ogóle beee to z czasem ty też możesz tak zacząć myśleć. To oczywiście bardzo ograniczy twój potencjał seksualny.

Bardzo ważna sprawa jest też twój sposób myślenie i zachowania. Chodzi mi tutaj o twoje poczucie wartości, zadowolenia z życia, przekonania, ze jesteś atrakcyjnym mężczyzną i potrafisz w łóżku zaspokoić niemal każdą kobietę. Możesz te cechy mieć albo je wypracować.

Jak to się ma do tego ile razy możesz? To oczywista sprawa. Masz odpowiednią postawę i sposób myślenia przyciągasz kobiety a to się w prosty sposób przekłada ile razy możesz.

Jeśli jesteś w związku lub żonaty to ilość zbliżeń zależy do tego jak atrakcyjni jesteś dla siebie nawzajem. Musisz jednak pamiętać, ze seksualna atrakcyjność nie jest to sprawa dana raz na zawsze. Bez pracy nie ma kołaczy. Jeśli zadbasz o swój wygląd, zdrowie, będziesz kreatywny w sypialni to wtedy oboje będziecie siebie bardziej pragnęli. To w naturalny sposób przełoży się, na jakość waszego seksu i jego ilość.

W związkach na ogół na początku jest fascynacja i ogień, który z czasem może przygasać. To stan na ogół naturalny. Ważne by nie trwał zbyt długo. Możesz temu jednak zaradzić. Jak? Pisałem o tym m.in. w tym artykule. http://www.oswieconykochanek.pl/blog/uncategorized/precz-z-nuda-w-sypialni

Czasami by wrócił na nowy dawny żar warto zrobić sobie czasowy post od seksu. Jak długo? Nie ma reguł. To zależy od pary, ich temperamentu oraz potrzeb. Jak kryzys jest dłuższy czy głębszy potrzebna jest szczera rozmowa lub pomoc specjalisty.

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

{ 0 comments }

Precz Z Nudą W Sypialni

Nuda

Masz dziewczynę lub jesteś małżeństwem od jakiegoś czasu. Oboje zauważyliście, że w waszej sypialni nie jest tak jak kiedyś. Pojawiło się lekkie znudzenie, rutyna. Zdajecie sobie sprawę, jakie to niemiłe i potencjalnie groźne dla waszego związku. Problem w tym, ze nie za bardzo wiecie, co z tym zrobić. W tym artykule znajdzie kilka błyskotliwych pomysłów jak przegonić nudę w sypialni.

 

  1. Zadbaj o siebie i swoje potrzeby. Jedno z najważniejszych „przykazań”. Jak to zrobić? To proste. Możliwości jest naprawdę sporo. Możesz np. iść na koncert ulubionego zespołu, do fryzjera czy na spotkanie z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Po prostu częściej rób to, co kochasz. Nic tak nie ożywia związku, (jeśli w nim jesteś) jak przeświadczenie o własnej atrakcyjności. To jednak na ogół nie bierze się z niczego. Mężczyzna atrakcyjny – to mężczyzna, która wie, czego chce, akceptuje siebie, potrafi rozpoznać swoje pragnienia i o nie zadbać.
  2. Staraj się rozwijać zainteresowania i dbaj o swoje pasje. Mężczyzna, który ma pasje, przyciąga osobowością. Wtedy jest szansa by relacja stałą się głębsza. W swoje zajęcia możesz angażować kobietę.
  3. Daj jej kilka jasnych wskazówek. Wiadomo, że często z racji innego odczuwania i sposobu myślenia między mężczyznami a kobietami dochodzi do nieporozumień. Nie zawsze potrafią zgadnąć, jakie zachowanie sprawia Ci przyjemność. To samo może być oczywiście w odwrotną stronę. Jeśli chcesz, aby Twoja kobieta dobrze zadbała o Twoje potrzeby – pomóż jej je zauważyć i zrozumieć. Po prostu więcej o tym otwarcie rozmawiajcie.
  4. Zadbaj o grę wstępną. Pisałem o tym wielokrotnie, ponieważ to ważna sprawa i często niedoceniany temat. Faktem jest, ze kobiety potrzebują dłuższej gry wstępnej niż mężczyźni. Dobrym pomysłem jest zorganizowania wieczoru kochanków. Możesz np. przygotować kolację przy świecach połączoną z seansem pikantnego filmu. Potem bawcie się i odkrywajcie swoje ciała. Może być to tez wspólna kąpiel czy jakiś ciekawe gry erotyczne.
  5. Koniecznie zwróć uwagę na światło. Nie wiele par zdaje sobie sprawę z tego, ze oświetlenie, które zazwyczaj towarzyszy miłosnym igraszkom wpływa na to, w jaki sposób odbieramy siebie nawzajem. Jeśli np. macie zwyczaj kochać się w półmroku – dziś spróbujecie to zrobić w całkowitej ciemności. I na odwrót – jeśli zazwyczaj wasze intymne chwile mają miejsce po ciemku – dziś spróbujcie zrobić to przy świecach. Udowodniono, że nawet drobna zmiana daje możliwość spojrzeć na siebie nieco inaczej i odkryć coś nowego w sobie i partnerze.
  6. Uwierz w siebie. To modny bardzo temat. Ma on swoje zastosowanie w relacjach męsko damskich. Zarówno panie jak i panowie pewni siebie przyciągają płeć przeciwną jak magnes. I to niezależnie od fizycznej atrakcyjności. To samo dziej się w sypialni. Schowaj więc swoje obawy i wahania głęboko. Pamiętaj, ze inni oceniają Cię na ogół inaczej niż myślisz. Poza tym jak zabawa rozkręcicie się na dobre nie ma miejsca na kalkulacje czy oceny. Więc śmiało do dzieła.
  1. Pozwól jej czasami dominować. Od czasu do czasu nie bój się pozwolić jej przejąć inicjatywę. Zaproponuj je, by zawiązała ci oczy i zajęła się twoim ciałem. W zamian za to, niech ona zrobi to, co zwykle robisz Ty. Te ciekawy eksperyment wyjścia poza dotychczasowy schemat pozwala na zmianę punktu widzenia, a więc również na rozszerzenie wachlarza doznań. Możecie sobie pozwolić bez ograniczeń na żonglowanie rolami i zadaniami. Cały sens w tym, że w łóżku możecie być tacy, jacy chcecie.
  2. Odkryj jej potrzeby. W czasie udanego seksu partnerzy pamiętają nie tylko o sobie, ale o sobie nawzajem. Jakby nie patrzeć, kobieta nie jest Tobą, więc i jej potrzeby są nieco inne. Warto byście starali się poznać swoje wzajemne fantazje i marzenia.
  3. Bądźcie razem obecni całym sobą. Nie jest żadnym odkryciem, że seksualne spełnienie to przeżywanie intymnej bliskości. Dlatego nie obawiaj się pokazać jej jak przeżywasz podniecenie i rozkosz. Z pewnością dążcie do tego, aby osiągnąć wspólny orgazm.

 

{ 0 comments }

Powiedz Mi Jak Długo Możesz

Czas seksu

Oglądasz się za przeróżnymi atrakcyjnymi kobietami. Zwłaszcza teraz wyglądają bardzo atrakcyjnie i seksi. Te mini spódniczki, krótkie spodenki, szpileczki, wyeksponowane piękne biusty. Po pro stu cud miód. Wydaje Ci się, że jakbyś z takim kociakiem wylądował w sypialni to byście mogli to robić całymi godzinami bez przerwy.

Oczywiście to mogą być to tylko złudzenia. Nawet najatrakcyjniejsza kobieta nie musi ci odpowiadać w łóżku, a poza tym musi być miedzy wami tzw. „chemia” by wszystko poszło ok. A zdajesz sobie sprawę, że długi namiętny seks wymaga niezłej kondycji? To wbrew pozorom całkiem spory wysiłek. Uczeni z University of Alabama w Birmingham wykazali, że podczas seksu (trwającego średnio 6 minut) tracimy około 21 kcal. A to tylko przecież tylko 6 minut. Od razu prostuje mit, że dzięki uprawianiu seksu możesz szybko i efektywnie schudnąć. To byłoby bardzo trudne. Po prostu ciężko by ci było uprawiać seks wystarczająco długo by stracić choćby 1 kg masy ciała

A właśnie, czy kiedykolwiek zastanawiałeś się jak długo powinien trwać idealny seks?

Zdania są bardzo podzielone. Jedni przekonują, że wystarczy im 10 minut, inni twierdzą, że są zwolennikami 2-godzinnych maratonów(ciekawe czy naprawdę to potrafią). Naturalnie nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Zależy to od wielu rzeczy, m.in. od stopnia podniecenia, stanu zdrowia i ogólnego samopoczucia partnerów. Możliwe jest określenie tylko orientacyjnych granic, które w powszechnym odczuciu mogą być uznane za zbyt krótki lub zbyt długi czas stosunku.

Jak pewnie wiesz wokół seksu narosło wiele mitów (pisałem już o nich na blogu). Jednym z najbardziej popularnych dotyczy właśnie długości trwania stosunku. Sporo ludzi jest przekonanych, ze seks musi trwać jak najdłużej, bo wyłącznie wtedy może dać partnerom maksimum satysfakcji.

Jest to jeden z najczęściej rozpowszechnionych stereotypów, które niestety dość często negatywnie wpływają na samoocenę kochanków i często powodują ich frustrację (zwłaszcza u mężczyzn) Tymczasem, jak pokazują naukowe badania, rzeczywiste dane dotyczące długości stosunku są w absolutnej sprzeczności w stosunku do absurdalnych norm, które zupełnie niepotrzebnie narzucają sobie pary w pogoni za „idealnym seksem”.
Czy wiesz jak długo trwa przeciętny stosunek?
Jak podaje raport „Seksualność Polaków, 2011” którego autorem jest prof. Zbigniewa Izdebskiego, przeciętna długość zbliżenia od wprowadzenia członka do pochwy do wytrysku wynosi 13, 9 minuty? Cały akt seksualny razem z grą wstępną trwa 28 minut. W porównaniu do innych krajów jest wynikiem imponującym.

Dla porównania, w USA przeciętna długość stosunku wynosi 7, 3 minuty, a gra wstępna od 11 do 13 minut. Według badań seksuologicznych, które były przeprowadzane globalnie na całej populacji, szacują, że średni czas stymulacji członka do momentu wytrysku to tylko ok. 5 minut. Trzeba jednak wiedzieć, że wartość ta zależy od stopnia podniecenia partnera oraz czasu, jaki upłynął od poprzedniego zbliżenia.
Czy można określić, kiedy stosunek jest za długi, a kiedy za krótki?
Tak naprawdę nie ma sztywnych wytycznych dotyczących czasu trwania stosunku, których przestrzeganie gwarantowałoby za każdym razem satysfakcjonujący seks. Na podstawie badań określono bardzo orientacyjne przedziały czasowe, które mogą być postrzegane, jako mniej więcej pożądane przez większość społeczeństwa.

Określi to naukowcy z Penni State University z USA na postawie wywiadów z 50 osobami wchodzącymi w skład Towarzystwa Terapii Seksualnej – psychologami, seksuologami, fizjoterapeutami, terapeutami rodzinnymi. Osoby te, na podstawie własnej praktyki lekarskiej, wskazały, jaki czas stosunku uważają za wystarczający, pożądany, zbyt krótki i zbyt długi. Wyniki ankiety były następujące:

  • seks trwający 3-7 minut jest wystarczający, aby zaspokoić potrzeby partnerów,
  • seks trwający 7-13 minut to pożądany czas trwania stosunku, który daje najwięcej przyjemności,
  • seks trwający poniżej 2 minut uznany został za zbyt krótki,
  • seks trwający 10-30 minut został uznany za zbyt długi.

Można jednak zapytać, co nas to obchodzi jak my wolimy inaczej. Zawsze uważałem, że w seksie jest ważna rozkosz, odczuwanie i spontaniczność. Oczywiście wiedza ma też swoje znaczenie(, dlatego powstał ten blog), lecz z pewnością zbyt ”wydumany” seks nie jest dobrym pomysłem.

 

A ty czytelniku, jaki masz spostrzeżenia, jeśli chodzi o długość seksu? Napisz proszę komentarzy czy stosujesz jakieś „normy” i czy w ogóle się zastanawiałeś nad długością trwania seksu.

 

 

 

 

{ 0 comments }

Co Ma Humor Do Seksu

Seksualny humor

Nie od dziś wiadomo, że dobre poczucie humoru to cenna zaleta i przydaje się w wielu sytuacjach życiowych. Czy ma jakiś znaczenie w relacjach męsko – damskich i seksie? Z pewnością tak. Jesteś trochę zdziwiony? Jeśli nie byłeś tego świadomy to pora to zmienić.

Wiem ze swojego doświadczenia jak pozytywnie kobiety reagują na śmiech, dowcip i dobre poczucie humoru. Oczywiście nie chodzi tutaj o śmiech na siłę, i strzelanie dowcipami jak z karabinu. Musi być to robione z wyczuciem i inteligentnie. Ale dlaczego właściwe kobiety tak lubią dowcipnych, wyluzowanych facetów? Odpowiedź jest dość prosta.

Śmiech kojarzy się z dobrym zdrowiem, pewnością siebie, inteligencją itd. Jeśli widać, że nie jest to sztuczne zachowanie to taki facet jest postrzegany, jako ktoś, kto ma zdrowy dystans do siebie i świata. Ktoś jest uśmiechnięty może kojarzyć się tez z poczuciem bezpieczeństwa. Tak się zachowuje ktoś, kto nie ma większych problemów lub potrafi je skutecznie rozwiązywać. A to powoduje, że kimś takim interesują się kobiety.

Poczucie humoru jest naturalną cechą, ale można też się go nauczyć(do pewnego stopnia) Jest to z pewnością ważne jak jesteś dość nieśmiały czy niepewny z kobietami. Jasne, że podstawą jest po prostu umiejętność kontaktu i rozmowy, lecz poczucie humoru z pewnością to ułatwia.

Jakieś konkretne przykłady? Proszę bardzo. Zderzasz się niby       niechcąco z dziewczyną i z rozbrajającym uśmiechem mówisz jej, ze właśnie naruszyła twoje dobre osobiste i albo spotkacie się w sądzie albo się umówi z tobą na kawę. Co woli? Jeśli nie jest właśnie zła, ma kłopoty lub jest wyjątkowo sztywna to z pewnością się uśmiechnie. Musisz to luźno umiejętnie odegrać.

Inny przykład. Zagadujesz do dziwaczny ona jednak cię delikatnie spławia. Nie rezygnujesz jednak. Wychodzisz znów d niej, ale z innej strony i wpadasz na nią z uśmiechem mówiąc znów się potykamy, ale ten świat mały i potem dalej kontynuujesz dialog.

Taka postawa pokazuje też coś bardzo ważnego. Jesteś do niej przyjaźnie nastawiony, nie zamierzasz jej zrobić żadnej krzywdy. Pamiętaj, ze dopóki się nie poznacie ona będzie często ostrożna, zwyczajnie dla swojego bezpieczeństwa.

A jak wypracować poczucie humoru? Jest mnóstwo możliwości. Internet, książki, a przede wszystkim częste bywanie w towarzystwie, słuchanie, obserwowanie innych jak oni to robią. Dobrym sposobem jest też nauka przed lustrem.

Doskonale też sprawdzają się lekko pieprzne dowcipy, czy cięte riposty. Doskonale pobudzają kobiecą wyobraźnie. Jak trafisz na podatny grunt(ona ma ochotę), a ty jej się podobasz to droga do udanego seksu nie jest wtedy daleka.

A czy humor przydaje się już w samej sypialni? Jasne, że tak. Tylko nie mówisz jej anegdot i kawałów podczas namiętnych pocałunków. Wszystko ma swój czas i miejsce. Humor jest świetny podczas wpadek w czasie seksu. I tak np. pruknąłeś  sobie. To zamiast być zmieszanym i skupiać się na tym i przez to kompletnie popsuć atmosferę możesz powiedzieć „oj chyba przeleciał mały zefirek”

Możesz tak uratować wiele sytuacji. Zarówno jak się zachowałeś nie tak lub powiedziałeś coś niezręcznego. A ty czytelniku, co sądzisz o roli humoru w seksie? Czy zdarzało ci się wykorzystywać go z sukcesem? Napisz proszę o tym w komentarzu.

{ 0 comments }

Słyszałeś O Czymś Takim ?

Spermy
Wokół seksu jest rozpowszechnionych wiele bardzo różnych mitów. Jedne są szkodliwe a inne bez znaczenia. Inną znów są zabawne. Czy słyszałeś mity na temat spermy? Tak są i takie. Nasienie to sprawa niebagatelna, dlatego warto znać prawdę na ten temat. Zapoznaj się z tym artykułem a być może pozbędziesz się zbędnych obawa, zaczniesz zachowywać się tak by być lepszym kochankiem lub przez niewiedzę nie spowodować np. bezpłodności.

1. Sperma jest znakomitym kosmetykiem.

Z pewnością sperma ma przebogaty skład. Zawiera wiele drogocennych substancji, które są niezbędne, aby stworzyć sprzyjające warunki na poczęcia nowego życia. Ilość składników odżywczych pozwala zakwalifikować męskie nasienie do bardzo szczególnych substancji, ale niestety, jeśli chodzi o stosowanie na skórę, to bardzo często obserwuje się reakcje alergiczne. Wielu ginekologów podkreśla jednak zbawienny wpływ spermy na ścianki pochwy, więc w tym sensie na pewno działa bardzo pozytywnie.

2. Spożywane pokarmy wpływają na smak spermy

To z pewnością prawda. I pomimo, że za pomocą uprawienia seksu oralnego nie można ustalić, co mężczyzna dziś jadł to z całą pewnością spożywanie owoców i słodyczy osładza nasienie, a z kolei jadłospis bogaty w mięso i ostre przyprawy nadają jej słonej, ostrzejszej nuty. Podobno takie potrawy jak szparagi, czosnek i karczochy najbardziej psują smak spermy.

3. Picie alkoholu obniża jakość nasienia

Tak jest to prawda lecz wyłącznie przy długotrwałym nadmiernym spożyciu. Spożywanie jakkolwiek alkoholu okazyjne i umiarkowane nie ma zupełnie wpływu na męską płodność ani jakość spermy.

4. Abstynencja seksualna poprawia jakość spermy

To tylko częściowa prawda. De facto tylko niezwykle częste wytryski zmniejszają potencjał rozpłodowy wskutek zmniejszonej liczby plemników. Ale już wstrzymywanie „zapasów” dłużej niż 7-10 dni, to raczej działanie usypiające – zastała sperma nie jest w stanie łatwo zapłodnić kobiety i z punktu widzenia prokreacji, idealna częstotliwość kontaktów seksualnych to dwa razy w tygodniu.

5. Kolor spermy pozwala ustalić jak dawno mężczyzna nie miał seksu

Jest to po części prawda. Wiadomo, że barwa nasienia zmienia się pod wpływem zmian liczby plemników i ich koncentracji. Ta o gęstszej konsystencji mlecznej barwie świadczy o dłuższej abstynencji. Warto jednak pamiętać, że masturbacja to również sposób na pozbywanie się plemników. A to też więc wpływa jej wygląd.
 

6. Spermie szkodzi przegrzanie

Edukacja te temat męskiej płodności do dawna mówi , że zwłaszcza mężczyźni ( tak naprawdę wszyscy)planujący zostać ojcami  powinni koniecznie unikać obcisłych spodenek oraz np. brania gorących kąpieli. Ucisk i podnoszenie temperatury w jadrach z pewnością mają negatywny wpływ na liczbę plemników Ustalono ,że idealna temperatura do ich wytwarzania to 3-5 stopni poniżej temperatury ciała.

7. Sperma może przetrwać np. na muszli klozetowej

I w ten sposób spowodować zajście w ciążę przez kobietę, która z niech skorzystała. To bardzo zabawny mit i naturalnie totalna bzdura. Na ma takiej możliwości aby jakakolwiek kobieta zaszła w ciąża  dzięki czyjemuś pozostawionemu nasieniu. Po prostu sperma wysycha i obumiera bardzo szybko poza ciałem i nic nei może jej przywrócić do życia.

8. Coca-cola niszczy plemniki

Tak ale wyłącznie gdy jest ona w próbówce. Nie ma żadnych dowodów, że tak stało się kiedykolwiek w organizmie kobiety. Dlatego płukanki z coli po seksie należy uznać za szczyt naiwności. To jeden z najgłupszych mitów. Jedyne, czego kobieta może się spodziewać po takiej „antykoncepcji” to infekcja drożdżakowi i podrażnienie śluzówki.

9. Uprawianie seksu poza owulacją nie stwarza zagrożenia ciążą

To były niemal raj prawda ? Tylko po pierwsze owulacja nie jest tak łatwa do przewidzenia i określenia jak się to wydaje, po drugie sperma może przetrwać w organizmie kobiety do 5 dni, co daje razem 10 dni zagrożenia w każdym cyklu. A trzeba pamiętać, że są kobiety które owulują np. dwukrotnie w ciągu cyklu…

10. Sperma ginie w wodzie

Jeśli myślałeś o czymś takim jak przepłukiwanie po niekontrolowanym wytrysku to niestety musze cię rozczarować. Ani seks w wannie czy podmywanie się po stosunku nie są żadnymi przeszkodami dla  plemników w dotarciu do celu. Prawda jest taką że, irygacje po współżyciu, które mają rzekomo wypłukać nasienie z pochwy, mogą tylko skutecznie spowodować przemieszczanie się spermy wyżej w kierunku szyjki macicy.

11. Duży penis oznacza większą płodność

Znów piramidalna bzdura. Wielkość członka nie ma żadnego związku z jakością spermy czy płodnością mężczyzny.

 

{ 0 comments }

Co Ma Mózg Do Seksu

Sen i sex

Seks bywa różny. Udany lub nie. Normalna sprawa jak to w życiu. Nie zawsze może być cudownie. W każdym razie seks był i nadchodzi ten dziwny moment. Morzy Cię sen. I co ciekawe ty chcesz bardzo spać a ona wręcz przeciwnie. Czasami bywa wręcz odwrotnie, choć znacznie rzadziej. Skąd te reakcje i dlaczego są tak odmienne?

Powodów jest przynajmniej kilka. Z pewnością biochemia orgazmu to pierwszy i najważniejszy z nich. Ale, o co dokładnie w tym wszystkim chodzi? Sedno sprawy tkwi w tym, co nasz mózg zaczyna produkować, kiedy uprawiamy seks. Bez żadnej przesady można powiedzieć, że to same dobre rzeczy. Możny by to porównać do przepysznego koktajlu najlepszego z możliwych. Podczas seksu dostajemy potężny zastrzyk oksytocyny – hormonu, którego naukowcy często określają naturalną extasy i który to powoduje, że czujesz się dobrze często błogo lub euforycznie i możesz obdarzać szczególnymi uczuciami, kogo akurat tą, z którą jesteś..

Poza tym wydziela się serotonina w dużej dawce. A jest to bardzo ważny neuroprzekaźnik, którego budowa bardzo przypomina LSD. Na szczęście nie działa tak jak narkotyk, tym nie mniej ma on silny związek z naszym (dobrym) samopoczuciem i jest niezbędna do snu. Produkowany jest tlenek azotu, który reguluje ciśnienie krwi(pomaga osiągać erekcje), oraz tzw. wazopresyna pomagająca się zrelaksować oraz nieco tajemnicza prolaktyna, o której wiadomo, że powoduje senność i poczucie zmęczenia.

To wszystko razem działa tak jakbyś wziął jednocześnie „coś” na uspokojenie i „coś” na sen. Istotna różnica polega na tym, że to „coś” jest w pełni naturalne, a nie chemia pochodząca z apteki. Po seksie dopada nas błogi sen, ponieważ mam uczucie, że opuszczają nas troski i zmartwienia. Skąd ta pewność, to jest przyczyną słodkich snów po seksie? Wiemy to na pewno, ponieważ grupa naukowców holenderskich naukowców z Groningen namówiło kilkanaście par do uprawiania seksu w laboratorium. Ten eksperyment odbył się niedawno przy użyciu najnowszego sprzętu.

Eksperymentalne pary uprawiały seks w skanerach PET, a naukowcy obserwowali i opisywali, co dzieje się w ich mózgach. Działo się bardzo wiele, ale skupmy się jedynie na tym jak działa wspomniany koktajl hormonów. Badanie pokazało, że u mężczyzn obniża się aktywność jądra migdałowatego. Ta obniżona aktywność oznacza, że brak strachu oraz niepokoju, co może być jedną najważniejszych warunków, (wręcz niezbędnym), by przeżyć orgazm. Przy okazji odkryto nieco zabawną i zadziwiającą rzecz. Otóż mężczyźni łatwiej przeżywają orgazm mając na nogach……. skarpetki..

Inną bardzo ciekawą sprawą jest to, że nasz mózg, kiedy uprawiamy naturalny seks wydziela tan hormonalny koktajl o innym zapleni składzie niż jak się masturbujemy. Na to, że zasypiamy działa tylko naturalny seks. W drugim przypadku poziomy prolaktyny i niektórych innych hormonów są, bowiem znacząco niższe i mężczyźni nie zasypiają.

Mimo przeróżnych badań do dziś nie do końca wiadomo, dlaczego mężczyźni „tak mają”, a kobiety nie. Te badania zaczęły się stosunkowo niedawno i zaczęły pojawiać się pierwsze tropy zmierzające do wyjaśnienia tego zjawiska.

Wspomniani naukowcy z Groningen uważają, że chodzi o zdolność kobiet do przeżywania wielokrotnego orgazmu. Według niech reakcja jest taka sama, ale różni ją nasilenie i u panów występuje już po jednym razie, a panie potrzebują do tego znacznie więcej wrażeń. Ta hipoteza znajduje potwierdzenie, gdy mierzy się poziom prolaktyny. Okazuje się ona, że jej poziom u kobiet także się podnosi, ale wolniej i co ważne w ścisłej zależności od seksualnej satysfakcji. Zasadnicza różnica byłaby, zatem taka, że panowie zasypiają prawie zawsze, a panie tylko, gdy seks był udany i nie skończył się zbyt szybko.

 

{ 0 comments }

Czy Umiesz Sobie Z Nimi Radzić?

Kompleksy 2

Czy masz jakieś kompleksy? Pewnie tak. Ludzi w pełni akceptujących siebie nie jest(niestety) zbyt wielu. Pytając o Twoje kompleksy nie miałem na myśli jakiś wielkich spraw cokolwiek np. brzydki nos, cera, barwa głosu itd. Czy zdajesz sobie sprawę, ze w większości przypadków kompleksy istnieją wyłącznie w Twojej głowie? Po prostu powstają one pod wpływem silnych emocji, przekonań, które w efekcie tworzą pewne filtry, przez które spostrzegasz siebie i świat. Z reguły ludzie odbierają Ciebie inaczej niż sobie wyobrażasz.

A jak to jest z kompleksami seksualnymi? Dotyczą one głównie wyimaginowanych braków ciała lub lękami przed tym jak się sprawdzisz w sypialni. Niestety takie kompleksy mogą skutecznie odebrać przyjemność z seksu. Niestety z czasem mogą one prowadzić do wytworzenia się frustracji, która skutecznie zablokuje jednego z partnerów i ten w efekcie straci ochotę na seks.  Dlatego warto analizować swoje zachowania i uświadomić sobie parę bardzo ważnych kwestii..

Podstawową sprawą jest to, że zarówno kobiety jak i mężczyźni powinni zdać sobie sprawę z faktu, ze nikt nie ma perfekcyjnego ciała. To, co widzisz w ilustrowanych magazynach czy w filmach jest obrobioną fikcją. Tymczasem najatrakcyjniejsi dla płci przeciwnej są ci, którzy akceptują siebie takimi, jakimi są i świetnie się czują w swoje skórze.

Akceptacja swojego ciała nie zwalenia oczywiście od pracy nad sobą. Jeśli widzisz jakie obiektywne braki np. trochę zbędnego tłuszczyku na brzuchu lub biodrach zacznij się po prostu się więcej ruszać i zmień dietę na bardziej racjonalną. To z pewnością jeszcze bardziej poprawi Twoja samoocenę oraz spowoduje większe zainteresowanie płci przeciwnej. Jak myślisz warto?

Drugim najczęściej spotykanym kompleksem, oprócz niedoskonałości ciała jest przekonanie, że nie zna się perfekcyjnie wszystkich technik seksualnych, co spowoduje, że się nie sprawdzimy w łóżku. Musisz pamiętać, że seks z nową osobą to za każdym razem jest niejako poznawanie nieodkrytych lądów. Dlatego warto rozmawiać z partnerem/partnerką o własnych oczekiwaniach. Oczywiście nie może być to wielogodzinna uczona dysputa, lecz luźna swobodna rozmowa z odrobiną żartu i dystansu.

Kobiety w sypialni lubią pokazywać przez gesty lub swoje reakcje, co je zadawala.  Warto by partner spełniał te oczekiwania, choć nie zapominał też o swoich. Sygnałem kobiecych kompleksów jest bardzo silny nacisk na uprawianie seksu wyłącznie po ciemku. Pomaga im to rzekomo zatuszować wyimaginowane czy rzeczywiste niedoskonałości ciała. Aby temu, choć trochę zaradzić zawsze szczerze chwal zalety jej urody. Oczywiście z umiarem i mądrze.

Nigdy przenigdy nie krytykuj wad jej urody choćbyś miał jak najlepsze intencje i był bardzo szczery. Zdecydowanie lepiej być dyplomatą. A co z najbardziej popularnym męskim kompleksem małego penisa?  Tak jak z innymi kompleksami ma on źródło w głowie.

Jak pokazują badania i po prostu fakty wielkość nie ma znaczenia. Zdecydowanie liczy się, co nim umiesz robić i jego grubość. Powód jest bardzo prosty. Kobieca pochwa ma rozmieszczone najczulsze receptory na ściankach a nie na sklepieniu. Zacznij po prostu podczas stosunku energicznie ruszać biodrami stymulując te obszary a sam zobaczysz reakcje.

Jeśli Twój penis nie wyróżnia się specjalnie grubością to zastosuj powyżej opisaną technikę a przekonasz się, że tak zadowolisz każdą partnerkę. Oczywiście jest pewien procent kobiet, które lubią „potężne maczugi”, lecz często wynika to z błędnych przekonań, których źródłem są pewne mity społeczne i stereotypy.

Jak spotkasz taką kobietę to pokaż jej co potrafisz w sypialni a z pewnością zmieni swoje poglądy na temat rozmiarów.

{ 0 comments }

 

Seksualan edukacja

Ten blog jest głownie dla mężczyzn choć po komentarzach wiem , że czytają go i kobiety (co mnie bardzo cieszy). Z tego właśnie powodu postanowiłem odpowiedzieć na kilka ważnych pytań, które zadają przedstawiciele obojga płci. Z pewnością wiedza zawarta w tym artykule przyda się każdemu, kto interesuje się seksualnością człowieka.
1. Dlaczego nigdy nie miałam orgazmu?
Bardzo ważne pytanie dręczące wiele kobiet. Od razu uspokajam. W zdecydowanej większości  kobiecie, która o to pyta nic nie dolega. Owszem zdarza się schorzenie pod nazwą anorgazmia lecz na ogół to kwestia znalezienia odpowiedniego miejsca wrażliwego na stymulację lub ulubionej pozycji. Poza tym wiele kobiet oczekuje orgazmu pochwowego gdy tymczasem doskonale szczytuje, kiedy partner intensywniej stymuluje ich łechtaczkę. Przecież nie jest nigdzie powiedziane, że jedyny dobry orgazm to orgazm dopochwowy. Jak pokazują statystyki większość kobiet ma właśnie orgazm łechtaczkowy. Jeśli w twoim przypadku z żadnym partnerem nie miałaś jakikolwiek orgazmu pomimo wypróbowania różnych pozycji i stymulacji wrażliwych punktów musisz się zastanowić nad przyczyną takiego stanu. Niestety za brak orgazmu może być odpowiedzialne któreś ze schorzeń. Najczęściej są to: choroby układu krążenia, cukrzyca, stres, depresja,  zmiany hormonalne, a także przyjmowane leki np. antydepresyjne
2. Czy cyberseks traktować jak zdradę?
To dość kontrowersyjny temat i niełatwe pytanie. Wiele osób sądzi, że jak nie doszło do seksu w realu to wszystko jest ok. Zastanów się jednak, czy twój partner/ka nie poczułby się urażony, gdyby się dowiedział/ała ,ze zajmujesz się czymś taki. Obojętnie czy tą są to fantazje mailowe czy na sex czacie.. Jeśli masz wątpliwości to zadaj sobie pytanie, jak ty zareagowałabyś w podobnej sytuacji. Jeśli poczułabyś się niekomfortowo to może warto postępować w myśl zasady „nie czyń drugiemu co tobie niemiłe”
3. Czy penis może się złamać?
Pomimo tego, że penis nie ma w swojej budowie kości, to może zostać poważnie uszkodzony. Takie sytuacja mogą się zdarzyć podczas intensywnej gry wstępnej lub silnej masturbacji. Naturalnie trudno wtedy mówić o złamaniu. Może się zdarzyć obrażenie naskórka, czy skóry czy nawet krwotok. Wiadomo, że penis w stanie wzwodu jest wypełniony krwią i intensywne pieszczoty mogą niekiedy prowadzić do jego obrażeń. Jeśli by doszło do takiej sytuacji niezbędna może być natychmiastowa pomoc lekarska.
4. Jak uniknąć gazów pochwowych podczas stosunku?
To pytanie może cię zdziwić ale takie sytuacje się zdarzają. Gazy pochwowe są naturalnym zjawiskiem występującym podczas stosunku. Powstają w wyniku wydostanie się powietrza z wnętrza pochwy w trakcie penetracji. Jeśli rzeczywiście czujesz bardzo skrępowana z powodu gazów, to znajdzie taką pozycję, w której unikniecie ich występowania. Możecie tez taką sytuacje obrócić w żart. To przecież nic strasznego i jak najbardziej naturalna sytuacja.
5. Czy wyjątkowo intensywny seks może spowodować uszkodzenia pochwy?
Nie powodów do stresu. To praktycznie niemożliwe aby nawet bardzo ostry seks spowodował uszkodzenia wewnątrz twojej waginy. Jedyne na co może się zdarzyć to drobne otarcia i lekko zdarty naskórek. Tak sytuacja może wystąpić gdy masz zbyt suchą pochwę podczas stosunku. Może się tak zdarzyć gdy mieliście zbyt krótką grę wstępną lub twoja pochwa nie wydziela odpowiedniej ilości śluzu podczas podniecenia. Warto wtedy skonsultować się lekarzem ginekologiem a doraźnie zastosować lubrykanty.
6. Jestem heteroseksualna, ale podniecają mnie firmy porno z samymi kobietami. Czy to normalne?
Nie ma w tym nic dziwnego czy nienaturalnego. Sporo kobiet tak reaguje podczas oglądanie takich filmów. Poza tym to że oglądasz tego rodzaju filmy i tak na ciebie dzieją nie musisz oznaczać, ze zrobisz to w realu.
7. Podczas uprawiania seksu często robię się bardzo mokra w miejscach intymnych. Czy tak powinno być ?
Oczywiście, że tak. Jest to naturalna reakcja fizjologiczna występująca w czasie intensywnego podniecenia i służy przygotowaniu do penetracji. Niestety wiele kobiet ma dokładnie odwrotny problem i dlatego do nawilżania swoich miejsc intymnych musi używać dodatkowo lubrykantów. Przyczynami zwiększonej ilości wydzieliny z pochwy są np. przyjmowane tabletki antykoncepcyjne, faza cyklu miesięcznego lub po prostu bardzo intensywne podniecenie.
8. Co zrobić, jeśli mój penis jest za duży lub za mały?
Pisałem o tym już wielokrotnie. Nie liczy się wielkość penisa lecz raczej jego grubość i to potrafisz z nim robić. Najczulsze punkty w kobiecej pochwie są na jej ściankach a nie na sklepieniu. Twoje kompleksy są tylko w głowie. Dla zdecydowanej większości kobiet rozmiar nie ma większego znaczenia.
9. Czy sperma jest tucząca?
Pytanie oczywiście związane z uprawianiem seksu oralnego i połykaniem spermy. Mogę cię zapewnić że sperma nie tuczy. Przy normalnej ejakulacji(wytrysku) z wnętrza penisa wydobywa się około dwóch łyżeczek spermy, a to zaledwie 7 kilokalorii. Tak więc to bardzo niewiele i trudno po takiej porcji kalorii przytyć.

 

 

{ 0 comments }