≡ Menu
Chcesz Wiedzieć Więcej?
Dołącz do 40,000+ czytelników, aby dostać materiały, których nie mogę publikować na blogu.
Zaawansowane triki seksualne i techniki tantryczne.
Zero spamu, tylko super wiedza.

Czy mężczyzna potrzebuje wytrysku aby mieć orgazm?

Fot. Flickr

Są tacy, którzy jeszcze nie wiedzą, że mężczyzna może mieć orgazm bez wytrysku. Więc czy ten wytrysk jest potrzebny czy nie?

Szczególnie tego typu pytania słyszę po szkoleniu, albo na szkoleniu Oświecony Kochanek. Zacznę jednak od tego, że wytrysk do niczego tak naprawdę nie jest Ci potrzebny.
Nie mniej opiszę poniżej wszystkie za i przeciw, bo wiem że dla wielu osób to nowina, że tak w ogóle można.

Nie wiem czy wiecie, że podczas całego życia przeciętny mężczyzna "pozbywa się" ok 15 litrów spermy… Ta ilość jest wystarczająca do tego aby spłodzić 1 bilion dzieci. Wiem, że trudno to sobie wyobrazić, ale taki potencjał drzemie w Twoim ciele. Jest to wręcz niewyobrażalna energia i moc.

Co zaś większość facetów robi: tryska sobie to na ścianę w łazience, to w skarpetkę, jeśli jeszcze w kobietę to pół biedy.

Jakie są tego konsekwencje. Ty sam wiesz najlepiej, jak się czujesz zaraz po ejakulacji. Nie masz na nic sił i energii, a może nawet od razu zasypiasz bo do niczego się nie nadajesz.

Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że Twój organizm produkuje w tym czasie nową porcję spermy. Ponieważ produkt ten musi być doskonały, bo założenie jest takie, że z niego ma powstać nowe życie. To co naprawdę się z tą spermą dzieje to inna sprawa…
Twój organizm potrzebuje ok 30% całej swojej energii na produkcję spermy. W tym czasie cierpią siły obronne organizmu, nie regeneruje się, osłabione są siły witalne. Zresztą sam wiesz najlepiej jak to wygląda.
W dłuższej perspektywie czasu negatywne efekty to poczynając od najprostszych: częste infekcje i choroby. Trudniejsze gojenie się ran, apatia, brak energii. Z poważniejszych to przewlekłe choroby, szybsze wypadanie włosów itp.
Z wiekiem taki mężczyzna ma coraz mniej ejakulacji i jak dochodzi do 60 to jest dobrze jak ma jedna w tygodniu, a wielu już nie ma wcale. Wtedy to dopiero zaczynają się problemy, szukanie rozwiązania.

Zaraz zaraz, ale o czym ja mówię, przecież to normalne że facet ma podczas orgazmu wytrysk, co to za herezje?

Otóż nie do końca. Tantrycy przez odpowiednie ćwiczenia fizyczne i mentalne mają orgazm, ale nie mają wytrysku. Wooooooow….
Naprawdę 🙂
Ja tak mam od 4 lat i żyje 🙂

Tak naprawdę chodzi tu o to, że nauczyliśmy się kiedyś że największą przyjemność dla nas czyli orgazm mamy wtedy gdy mamy wytrysk. Nasz umysł nauczył się myśleć, że jedno nie może być bez drugiego. Nic z tego. Umysł możesz nauczyć czegoś innego. Orgazm sobie, a wytrysk, a raczej jego brak sobie. Orgazm to seria skurczów i będziesz je miał. Nie musisz mieć przy tym ejakulacji.

Nie jest to coś czego się nauczysz w dzień, albo tydzień. Wymaga to systematycznych ćwiczeń, jednak skoro ja dałem radę to Ty też możesz.

Od części osób które szkoliłem słyszę czasem, że oni to jednak wolą mieć ten wytrysk, bo to takie fajne. Ok, Twoja sprawa, nie wiesz jak fajne jest to kiedy masz orgazm a nie masz wytrysku. Wtedy możesz kochać się z kobietą tak długo jak Ci sił starczy, a to chyba warte tego.
Mało tego, nie będziesz praktycznie chorował. Twój organizm zamiast produkować spermę, tą energię przeznaczy na regenerację oraz walkę z wirusami.
Jest medycznie dowiedzione, że tantrycy żyją dłużej.
Dla Ciebie bezcenna może być mina Twojej kobiety, kiedy będzie robić co w jej mocy, aby doprowadzić Cię do wytrysku, a tu nic. Ty będziesz miał kilka orgazmów, ale będziesz mógł nadal robić to na co masz ochotę. Miła perspektywa?

Możesz w tym momencie zapytać, no dobrze, ale jeśli dwa dni będę bez ejakulacji to mi jądra rozniesie.
Nic im nie będzie, od tego są odpowiednie ćwiczenia mentalne pozwalające wykorzystywać do ambitniejszych zadań energię drzemiącą w Twoich jądrach.

Teraz kiedy mocno trenuję przed maratonem zauważyłem dodatkową zaletę, której do tej pory nie zauważałem. To że od 4 lat nie chorowałem to jedno, ale to co teraz widzę to niesamowicie szybka regeneracja organizmu. Wczoraj na treningu przebiegłem 25 km, dzisiaj jestem jak nowo narodzony. Jestem przekonany, że gdybym tracił nasienie jak większość facetów, to po takim dystansie regenerowałbym się kilka dni i co chwilę coś by mnie łupało i strzykało.

Wiedz też, że jeśli będziesz chciał mieć wytrysk to nie ma najmniejszych problemów, więc potomków będziesz mógł spłodzić. To nie jest proces nieodwracalny 🙂
Teoretycznie możesz używać tego jako formy antykoncepcji, ale ja nie polecam, bo poleci kropelka i będzie problem.

Oczywiście są też wady braku wytrysku.
Podstawowy to rozczarowanie kobiet, które nie są przyzwyczajone do tego, że nic się nie dzieje, co mogą zauważyć. Po 20 minutach zaczynają się zastanawiać czy coś z nimi jest może nie tak, że on nie dochodzi… Dlatego jak już będziesz praktykował tantrę, to uprzedź wcześniej o tym kobietę, aby jej nie stresować. Właśnie odnośnie tej jednej kropelki, czasem to mnie wręcz bawiło, kiedy kobiety prosiły: ale choć jedna kropelka, proszę, dla mnie specjalnie…

Kolejną wadą jest brak przekazywania mocy Twojej spermy kobiecie. Jeśli do tej pory używałeś zawsze prezerwatyw to nie ma znaczenia. Jeśli jednak miałeś stosunki ze stałą partnerką bez prezerwatywy, to "dając jej" spermę dawałeś jej całą jej moc. Dlatego ona po akcie miała ogromną energię i ją roznosiło i chciała więcej. Ty byłeś dętką, więc sam wiesz co się działo.
W spermie są substancje korzystnie wpływające korzystnie na narządy płciowe kobiet, niestety w tym momencie nie przekazuje się ich.

Jest jeszcze jedna sfera, bardzo rzadko o ile w ogóle publicznie poruszana. Są sportsmenki, które to przed startem stosują swego rodzaju doping za pomocą stosunku tradycyjnego, czyli z porcją wytrysku spermy. W ten sposób pozyskują niezwykle silne doładowanie energetyczne przed startem w zawodach.
Dlaczego o tym się publicznie nie mówi domyśl się sam.

Ostatnia wada jaka mi przychodzi do głowy to pasja tych mężczyzn, dla których udany seks kończy się zalaniem twarzy bądź piersi kobiety spermą. Jeśli tej spermy na niej nie zobaczą, to uważają że seks był beznadziejny.

Jaką drogę Ty wybierzesz?

{ 11 comments… add one }
  • Sebastian 23/12/2010, 11:39

    Dziwne, u mnie w zasadzie jest zupełnie na odwrót w stosunku do tego, co opisujesz. Po pierwsze ja po wytrysku wcale nie mam "zejścia" i mój poziom energii się nie zmienia. A właściwie nawet jest wyższy, bo czuję się rozluźniony i bardziej radosny.
    Z kolei moja partnerka po seksie (i moim wytrysku) wcale nie tryska energią – wręcz przeciwnie, czuje błogość, chce jej się spać i nawet śmiejemy się, że ma jak facet – po seksie najchętniej drzemka.
    Jak więc widzisz – nie ma reguł.
    Co Ty na to?

    Reply
    • oswiecony 23/12/2010, 16:32

      Tak jak pisałem, zależy to od wielu czynników jak czujesz się po orgaźmie.
      Co do Twojej partnerki, to w tantrze chodzi o wymianę energii, a nie seks dla seksu. Jeśli więc chcesz, żeby ona była naładowana energią i cudownie się czuła to wymieniaj się z nią energią. Jak to się robi, to opiszę w przyszłości, ale jeśli doszedłeś do momentu że nie masz wytrysku, to musiałeś o tym czytać co robić.

      Reply
  • Sebastian 23/12/2010, 11:41

    Aha, dodam jeszcze, że orgazm bez wytrysku (męski) mógłby mnie przekonać gdyby nie fakt, że po nim moje podniecenie opada i jakoś nie bardzo widzę jego przydatność do przedłużonych stosunków. Czy tutaj kwestią jest to ćwiczenie mentalne, o którym wspominałeś w innym miejscu?

    Reply
    • oswiecony 23/12/2010, 16:37

      Widzę, że w poprzednim Twoim poście nie zrozumiałem. Czyli masz normalny wytrysk i masz potem masę energii. Jeśli nie masz więcej jak 23 lata to nie ma sprawy, jeśli więcej to jesteś fenomenem dla medycyny.
      Nie mam zamiaru nikogo przekonywać czy namawiać do tantry i tego co się z nią wiąże. Przecież możesz być jak wszyscy faceci.
      Mnie cieszy to, że moi kursanci mogą mieć seks przez godzinę i dłużej. Czują się z tym doskonale, o ich partnerkach nie wspominając.

      Reply
      • Sebastian 28/12/2010, 09:26

        No mam 34 lata i może bez przesady z tą "masą" energii, ale nie czuję się wypompowany. Raczej odprężony, bardziej pobudzony i mam więcej energii.
        Tantra mnie ciekawi i interesuje, a w moim poście chodziło mi raczej o pokazanie, że nie można uogólniać.
        Pisałeś, że orgazm to seria skurczów. Po orgazmie (niezależnie czy po tym z wytryskiem czy bez) penis opada, bo te skurcze "męczą" go i trzeba nieco odpoczynku, żeby znowu był gotowy. W jaki sposób tantra może pomóc skrócić ten czas konieczny do odpoczynku?

        Reply
        • oswiecony 28/12/2010, 10:59

          Możesz doprowadzić swoje ciało do takiego wyćwiczenia, że orgazm możesz mieć wtedy kiedy chcesz, czyli np po godzinie, dwóch, trzech itd. Orgazm służy do rozładowania napięcia, a raczej taki jest jego efekt i dlatego wszyscy chcą go doświadczać.
          W tantrze nie chodzi o to, żebyś zajechał swojego penisa na śmierć. Chodzi o wymianę energii. Jeśli masz partnerkę, która też stosuje tantrę i też wymienia się z Tobą energią, możecie doświadczyć orgazmu głębinowego, powietrze wokół was dosłownie eksploduje. To zupełnie coś nowego.
          Jeśli masz taki organizm, który niezwykle szybko się regeneruje to tylko się cieszyć.

          Reply
  • Kozak 18/01/2011, 22:01

    Nie uprawiam tantry ale potrafie bez wytrysku uprawiac seks 2-3 godziny bez problemu i obaw o wytrysk.Nie wiem czy to cos dziwnego(mam 25 lat). Inna sprawa ze po tym czasie gdy nie dzieje sie nic nowego to staje sie to nudne.
    Obecnie wole krotszy seks, okol 30min-70min,co nie oznacza ze nie moge sie kochac znacznie dluzej.
    Nie wiem czy to cos dziwnego ale chyba tak bo niektore kobiety sa bardzo uradowane tak dlugim seksem,o ile podaczas niego dostaja regularnie orgazmu, bo jesli nie to tez nudzi im sie i wola krotko,intenstywnie.

    Reply
  • Adam 12/12/2012, 12:39

    chcialbym kontrolowac swoj wytrysk ale jak sie kocham pierwszy raz z kobieta to szybciej dochodze jak za drugim razem bo pózniej to juz dluzej sie z nia kocham pomozecie jak temu zapobiec?

    Reply
  • Marcin 13/11/2013, 19:52

    A co z tak zwanymi "polucjami"? to jest niezależne od faceta a też sperma sie wtedy marnuje.

    Reply
    • Brunet 13/11/2013, 20:46

      Trzeba podczas treningu i po nim robić określone ćwiczenia, to wtedy nie ma polucji nocnych.

      Reply

Leave a Comment

Archiwa