≡ Menu
Chcesz Wiedzieć Więcej?
Dołącz do 40,000+ czytelników, aby dostać materiały, których nie mogę publikować na blogu.
Zaawansowane triki seksualne i techniki tantryczne.
Zero spamu, tylko super wiedza.

Dlaczego kobiety ukrywają ilość partnerów? Część II

Witaj, tu ponownie Adept. 🙂

Tak jak już mówiłem we wcześniejszym artykule, kobiety muszą to ukrywać. Bo jeśli jej słodki Maciek dowie się, że spała z 20-40 (a co jeśli więcej?) kolesiami, a on przeleciał 2-3 laski – to co sobie pomyśli? Nie przyjdzie mu już raczej do głowy "A to kurwa! A to szmata!" bo w końcu jest jego dziewczyną, kocha ją.

 

Pomyśli raczej „Jezu, ona widziała te wszystkie inne kutasy. Były prawdopodobnie większe niż mój. Dawały jej więcej przyjemności?!  Więc może ona teraz mnie zostawi dla innego większego kutasa? A może oni pieprzyli ją dłużej/mocniej/lepiej niż ja? W sumie ostatnio się nie przykładałem w łóżku, bo byłem zmęczony i nie wiem… a może ona nie ma orgazmów? Może kłamie? Co robić? Czuję się taki mały przy jej dawnych partnerach 🙁 🙁 🙁 ".

 

Inni popłyną w drugi kierunek- "A jeśli tych facetów było ze 100? Może brali ją analnie? A ze mną nie chce. Może dwóch facetów pieprzyło ją na raz? Może obcy kolesie spuszczali się jej na twarz i nawet jej się podobało? A mi mówi, że nie lubi robić laski. Jak ja to wytrzymam? O Boże, z kim ja się spotykam!!!"

 

Wielu facetów nie wytrzymuje takiej "presji". Zaczynają więc sobie ją usprawiedliwiać, tłumaczyć "to nie prawda, to był tylko żart" albo też nazywać w swojje głowie "szmatą". A kiedy to się dzieje, powoli traci się do niej szacunek. Dzięki temu może utrzymać dobre samopoczucie i dobre zdanie o sobie. To nie on jest cienki, zakompleksiony seksualnie , mało doświadczony, to nie on nie rozumie kobiet i kobiecej seksualności- TO ONA jest zwykłą szmatą.

 

Myślę, że prawie każda kobieta zdaje sobie sprawę z takiego schematu myślowego u faceta i żeby nie psuć związku po prostu mu mówi tylko tyle, ile jest on w stanie znieść.

I taki facet będzie Ci mówił: "Moja dziewczyna (czy była dziewczyna) taka nie jest, pierdol się Adept! Ty masz szmaty,a ja? Ja mam wartościową dziewczynę i ona mnie kocha. Słyszysz? Kocha! Ona nie miała nigdy jakiejś przygody w klubie!". 

Albo usłyszysz "To żadna sztuka wyciągnąć pijaną ździrę z klubu". Mówi tak, choć sam nigdy tego nie zrobił. Nie powie Ci oczywiście, że dlatego, że nie potrafił. Powie Ci  "ja mam standardy! Cenię się". Gówno prawda stary, okłamujesz sam siebie. Po prostu tego nie umiesz. Nie będziesz wiedział nawet jak wyciągnąć taką "szmatę" z klubu. Tylko Ci się wydaje, że byś umiał. Tak samo jak wydaje Ci się, że jesteś świetnym kierowcą i kochankiem.

 

Dlatego wiele dziewczyn będzie wychodziło zabawić się do klubu, a jak się trafi sprzyjająca okazja, właściwy facet- prześpi się z nim. A jak się dziewczyna wyszumi to pozna prawnika, lekarza i będzie mu mówić to, co on chce usłyszeć czyli "te inne panny to się teraz tak prują po klubach, to straszne… ja NIGDY bym tak nie zrobiła, ja jestem wyjątkowa i się szanuję!".

Oczywiście, że to zrobiłaś 🙂
Ale nie powiesz tego swojemu wrażliwemu chłopakowi…

Pozdrawiam.

Adept

 

 

{ 7 comments… add one }
  • Veteran 12/03/2014, 18:09

    baba, która sie nie puszcza to baba, która nie oddycha i tyle w temacie

    Reply
  • TT 12/03/2014, 20:08

    Tak, tak Panie Adept, wszyscy inni się mylą, tylko Ty masz rację 🙂 To jaka jest dziewczyna (i chłopak tak samo) można wywnioskować nie tylko po tym, co mówi, ale co robi i jak się zachowuje każdego dnia. To tak proste, a jednak tak mało ludzi zwraca na to uwagę. Jeśli ktoś kłamie innych, to i okłamie Ciebie (również w tym o czym tu piszesz). Jeśli ktoś oszukuje innych, to oszuka też i Ciebie, czyli np. zdradzi. Nie chodzi o jakieś przelotne zauroczenie, ale o zasady – albo je masz, albo ich nie masz i to po prostu widać.

    Reply
    • Adept 27/05/2015, 19:38

      NIe. Tak po prostu tego nie widać. Albo nie wszyscy widzą. GDyby tak było to faceci dziewczyn, które są lub były porstytutkami, wiedzieli by o tym, a tak nie jest. Olbrzymia większośc facetów, którzy związali się z byłą prostytutką nigdy sie nie dowie o przeszłości swojej dziewcyzny (żony).

      Reply
  • olek 14/03/2014, 08:33

    Niektóre laski terz mają przekonanie że im mniej zaliczonych tym są bardziej wartościowe, więc różnie bywa z tymi liczbami.

    Reply
  • myśliciel 06/04/2014, 15:22

    Kiedyś "byłem" z taką, która miała właśnie na liczniku 20 może więcej. Spotykała się ze mną i jeszcze z innym. Przynajmniej jednym. Marny materiał na żonę. Aczkolwiek może kiedyś zmieni zdanie.

    Tylko ciekawe czy kobieta bez hamulców moralnych będzie potrafiła powiedzieć nie atrakcyjnemu facetowi, gdy jej tego nie zobaczy. wątpię w to.

    Reply
    • Swarożyc 25/05/2015, 21:26

      witam

      Uchylam kapelusza przed Adeptem. Niby już z historii wiadomo, że laski kłamią w kwestii partnerów seksualnych, ale bardzo dobrze, że ktoś o tym napisał i to upublicznił. Gdybym ten tekst znał parę lat wcześniej może nie wdepnąłbym w niewąskie gówno w jakim obecnie się znajduję. Może krótko naświetlę sytuację. Chociaż spałem z kilkunastoma kobietami nie byłem typem zaliczacza, który miał kobietę na każdej imprezie. Na to byłem zbyt nieśmiały, a nadto padłem ofiarą katolickiego wychowania; temat na dłuższy referat. W każdym razie nie widziałem swojej przyszłości u boku puszczalskiej (to że kobieta byłaby w związkach ok, dla mnie puszczalska to dająca bez zobowiązań) Tymczasem przekroczyłem 30 i zacząłem myśleć poważnie o związku na stałe, oczywiście próbowałem wcześniej, ale jakoś nie wychodziło; większość lasek ,które znałem według mojego kryterium nie nadawała się do tego (nie licząc dwóch dziewic, na które jak uznałem już nie zasługiwałem). Przez znajomą, podkreślę ze środowiska katolskiego, poznałem pewną laskę. Wiedziałem, że była po związku więc dziewictwa raczej się nie spodziewałem. Dowiedziałem się od niej, że zanim "odnalazła Chrystusa" bujała się w środowisku, w którym nigdy żony nie szukałbym ,ale podkreśliła, że jako ultrakatoliczka jest przeciwna przedmałżeńskiemu seksowi, co bardzo mnie ucieszyło i pomyślałem, że wreszcie wśród tego całego tałtajstwa spotkałem kogoś normalnego. Podczas jednej z rozmów dowiedziałem się, że miała dwóch kolesi. Wcześniej ja jej powiedziałem, że przez znaczną część życia wolałem być sam niż wiązać się z pusczalską. Pobraliśmy się po paromiesięcznej znajomości (poważny błąd, popełniony z powodu zbyt długiej samotności; nie miałem żadnego seksu przez parę lat-dół z powodu braku pracy i poważny spadek pewności siebie) Wspólnie przeżyliśmy pewną tragedię, po jakimś czasie doszło między nami do rozmowy ,z której wynikło, że tych gości było więcej niż dwóch (ilu nie będę pisał, bo prawdy pewnie nigdy się nie dowiem), przy czym podobno dwóch na jeden numerek. Rozmowa ta miała miejsce 5 lat temu, a ja dotąd, mimo prób leczenia, nie mogę się pozbierać. W tamtej chwili poczułem się, jakby coś we mnie umarło. Początkowo myślałem ,że ją zostawię, sama zresztą pytała czy ma odejść? Ale ja jestem na to zbyt honorowy. Myślałem nawet, żeby ją zdradzać, jednak jak dotąd nie zrobiłem tego z powodu jak wyżej. Cały czas poszukuję sposobu na, jeśli nie pozbycie się problemu to chociaż nauczenie się jak sobie z nim radzić i szukam kontaktu z ludżmi, którzy mają podobny. W całej tej sprawie zastanawia mnie jedno: czego jeszcze moja ukochana mi nie powiedziała? Z tego powodu ja też nie zdradziłem jej wszystkich szczegółów ze swojego życia erotycznego. W tym momencie mam pytanie do Ciebie Adept. Może bez sensu pytam, ale jak Ci się wydaje; czy jest szansa, że teraz już znam prawdę ? Moja tzw. żona twierdzi, że tak, ale tak naprawdę to niezbyt jej wierzę i pewnie wcześniej czy póżniej odpłacę jej pięknym za nadobne, bo natura wymusi na mnie konieczność odrobienia strat. A szkoda, bo w większości spraw mimo wszystko się dogadujemy. No jest tylko problem z seksem; nie spełnia do końca moich oczekiwań, ale to inna sprawa.

      Reply
  • Adept 27/05/2015, 19:40

    A na co Ci ta wiedza ? Na co Ci ta wiedz, że "teraz już znam prawdę". Cokolwiek było to jest już jej przeszłość.

    Reply

Leave a Comment

Archiwa