≡ Menu
Chcesz Wiedzieć Więcej?
Dołącz do 40,000+ czytelników, aby dostać materiały, których nie mogę publikować na blogu.
Zaawansowane triki seksualne i techniki tantryczne.
Zero spamu, tylko super wiedza.

Niezwykłe sposoby na rozpalenie dziewczyny

Fot. Flickr

Są to sposoby odkryte mniej lub bardziej przypadkowo lub zasłyszane od kobiet. Niektóre są dość zabawne i pewnie nie uwierzyłbyś, że to działa.

Bardzo ciekawy jestem opinii pań, które coraz częścietutaj zaglądają. 

Pierwszy sposób jest bardzo często wykorzystywany przez Panów grubo po 40-stce. Piszę o takim wieku, ponieważ młodsi używają do tego innego sprzętu… Chodzi o motor. Motor wolno obrotowy. Jeśli masz Harley'a albo motor, który robi ładne "pyr pyr, bum bum", jest to idealny sprzęt. To "pyr pyr i bum bum" jest dość mocne i rytmiczne. Kiedy dziewczę siedzi na motorze, jak wiesz, siedzi na nim określoną częścią ciała.

Te wibracje przenoszą się bezpośrednio w najbardziej interesujące i wrażliwe miejsce kobiety. I co się dzieje? Po kilkunastu minutach jazdy, a raczej stymulacji, taka pani nie zdaje sobie może nawet sprawy z tego, że jest wilgotna. Jeśli jeszcze będzie kilka czynników stymulujących w postaci dziurawej drogi i częstych podskoków, może ze zdziwieniem zauważyć, że ma orgazm.

Można do tego też wykorzystywać ścigacze, ale tam działa co innego. Ogromne emocje związane z ryzykiem, adrenalina. Te motory wibrują trochę inaczej, to też działa, może nie tak mocno jak wolnoobrotowe, ale kobieta także może się mocno podniecić.

Motyw dziurawej drogi jest naprawdę pomocny. Można go wykorzystać też w samochodzie, tylko musi mieć twarde zawieszenie, żeby ładnie podskakiwał na dołkach. Dopóki nie wyremontowano pewnej drogi, pamiętam jak znajoma opowiadała mi jak jechała tam z koleżanką. Jechały dość wolno, bo dziury były konkretne. Jej mężczyzna był od kilku miesięcy za granicą, a ona była mocno niezaspokojona. Opowiadała, że jechały sportowym samochodem, więc dość mocno było czuć co się dzieje.

Kiedy tak podskakiwała na tych dołkach, ze zdziwieniem zauważyła, że to ją podnieca. Kiedy po jakimś czasie zacisnęła jeszcze uda, po prostu doznała orgazmu. Nie był jakiś super mocny, ale był. Jej koleżanka w tym czasie cały czas z nią rozmawiała i zauważyła co się dzieje.
Potem kazała się wozić po tej drodze facetom, żeby nie musiała się skupiać na kierowaniu… Ciekawe po co tam cały czas jeździła w jedną i drugą stronę… 🙂

Dobrym sposobem jest też pociąg. Tylko lepiej żeby to był starszy typ, który ma słabe tłumienie. Czyli większość polskich pociągów. Kiedy ten pociąg tak turkocze, przyspiesza i zwalnia, powstają ciekawe efekty. Działa to zarówno na kobiety, jak i mężczyzn. Zresztą, jak jedziesz pociągiem w dłuższą trasę to sam wiesz, że bardzo często masz problem żeby się zmieścić w swoich spodniach.

Ciekawie wykorzystują to Rosjanie. Tam podróżuje się głównie pociągami sypialnianymi, a odległości są ogromne. Jedzie się kilkanaście godzin. Kiedy byłem kiedyś na Ukrainie dowiedziałem się jak to działa. Gdy w przedziale jest pan i pani (tylko takim przedziale gdzie jest 4 łóżka) piją ochoczo wódkę, tak jak my wodę. Jak już sobie popiją, efekt wibracji pociągu + alkohol = seks. Jest to swego rodzaju niemówioną i niepisaną normą. Wysiadają potem z pociągu i nigdy więcej się nie widzą.

To tyle ze sposobów, które teraz  przychodzą mi do głowy. Ciekawy jestem jakie znacie inne metody, gdzie podniecenie kobiety następuje w sposób niejako naturalny.

{ 5 comments… add one }
  • Misiek:) 27/12/2010, 10:46

    😉 zawsze mnie zastanawiało dlaczego kobiety są tak częstymi klientkami stadnin konnych;) Znajome zawsze mówiły że to miłość do tych pięknych zwierząt… ahh te dziewczynki potrzebujące przyjemności:)

    Reply
  • saboteur 28/12/2010, 21:05

    mnie pewna koleżanka jakiś czas temu jawnie potwierdziła, że laski jeżdżą na koniach w celach opisanych w "Cruel Intentions" czyli dla skrytego, dyskretnego orgazmu.

    Reply
  • Bruno 15/04/2011, 12:44

    Z moich obserwacji rodzaj kanapy ma wpływ na przekazywanie wibracji. Na miękkiej, nie odczuwają żadnych wibracji, ale zachwalają wygodę na dłuższą trasę. A na seryjnej twardej, czasami nie chcą zsiadać z motocykla chociaż tyłeczek odpada! Wniosek, jak przerabiacie sobie kanapę w waszym motocyklu, to część tylną zostawcie na takim poziomie twardości jaki był seryjnie! Szerokośći 🙂

    Reply
  • Genowefa 29/12/2012, 10:47

    Mogę potwierdzić, że jazda konna potrafi sprawić dodatkową przyjemność… oczywiście tylko wtedy kiedy jeździ sie regularnie i nie ma efektu odwrotnego, czyli otarć i obić…
    Ale potwierdzam, że doznanie orgazmu w ten sposób jest możliwe. Zależy to od chodu konia i odpowiedniego rozluźnienia… ale efekt potrafi być zaskakujący:)

    Reply
  • zuza 23/04/2013, 18:52

    Nigdy nie miałam przyjemności tego typu na motocyklu. Mimo ze jeżdże od lat jako plecak i od jakiegoś czasu jako kierowca. Ale zaskakujące dla mnie było kiedy dostałam orgazmu podczas rozmasowywania masażerem taśmowym mięśni ud po intensywnym treningu na bieżni lub mięśni dolnych brzucha. Wibracje są tak silne, że skóra i mięśnie przeniosły je tu i ówdzie i o mały włos się nie wywróciłam. Zatkało mnie 🙂

    Reply

Leave a Comment

Archiwa