≡ Menu
Chcesz Wiedzieć Więcej?
Dołącz do 40,000+ czytelników, aby dostać materiały, których nie mogę publikować na blogu.
Zaawansowane triki seksualne i techniki tantryczne.
Zero spamu, tylko super wiedza.

O dominacji i prowadzeniu kobiety.

dominacja

Fot. Flickr

Dziś nie będzie o pejczach, ani dominach 🙂

Nie wiem czy wiesz, czy też nie, ale każda kobieta pragnie być zdominowana.
Jednak o tym nie mówi, ani nie pisze, jednak to jej marzenie.
Nawet odnoszące sukcesy kobiety biznesu chciałyby mieć mężczyznę, który
nimi totalnie zawładnie i poprowadzi…
Niestety takich nie znajdują, albo znajdują baaardzo rzadko.

Cóż więc znaczy być dominującym?
I jak do tego dojść.
Jeśli jesteś bardzo grzecznym chłopcem czy też mężczyzną żyjącym według
wszystkich reguł ustalonych przez społeczeństwo, czy też przez rozmaite
przepisy i kodeksy, obawiam się że to nie dla Ciebie. W tym momencie, ale możesz
nad tym popracować i się zmienić.

Mężczyzna dominujący i prowadzący, to taki, który chadza własnymi ścieżkami.
Taki, który wie czego chce od siebie, czego chce od życia. Gdzie jest
jego miejsce, a gdzie jest miejsce innych.

Jeśli więc, mama, ciotka, babcia, koledzy, nauczyciele, politycy, lekarze
mówią ci co możesz a co nie, co ci wypada a co nie, to nie będziesz tym
mężczyzną o którym marzą kobiety.

Zdominować kobietę możesz fizycznie albo psychicznie.
Zdominowanie fizycznie jest banalne i to nie o to tu chodzi. Jesteś od niej
dwa razy silniejszy (zazwyczaj), więc zrobisz to bez problemu.

Nie mniej, możesz dominować fizycznie w sposób o jakim ona marzyła.
Nawet nie wiesz jak dużo kobiet ma erotyczne sny, kiedy jest mniej lub
bardziej zdominowana, przez jej wymarzonego, cudownego faceta.
Tu przykładem może być książka „Tajemny ogród” Nancy Friday,
zdziwisz się o czym marzą kobiety…
Niżej opiszę kilka sposobów na psychiczna i fizyczną dominację.
To wszystko jest subtelne, ale niezwykle mocno działa. Część z tych technik
jest wręcz niezauważalna dla kobiety, ale jej podświadomość odbiera je jasno:
on jest liderem, on prowadzi. Chcę go…

Prosty przykład: ostatnio byłem w sklepie i robiłem zakupy z poznaną
dziewczyną aby później ugotować z nią kolacje dla nas.
Podczas zakupów to ja decydowałem gdzie pójdziemy, co kupimy. Ona szła
grzecznie obok. W pewnym momencie zostawiłem koszyk z zakupami przy niej
i powiedziałem, żeby tu została i go popilnowała a ja zaraz wrócę.

Po co o tym pisze? To wszystko wyżej to opis dominacji psychicznej. Ona
w tym momencie widzi mnie jako przewodnika, kogoś za kim idzie, kto decyduje.
Ja nie czekam na jej opinie, robię to co chcę.
To też trochę jak tańczenie tanga. Jeśli partnerka nie ulega partnerowi, albo
jeśli on nie prowadzi, to z tego tańca nic nie wychodzi.

Po krótce jeszcze o dominacji fizycznej. Kiedy z nią idziesz, bierzesz ją za
rękę czy ramię i mówisz: chodź tędy, stop, chodź tu itd itp. To ty decydujesz.
Kobieta ma w genach uległość wobec mężczyzny, więc zacznij od tego.

We Włoszech mężczyźni zamiast za rękę, prowadzą kobiety trzymając je za kark.
Takie prowadzenie działa na kobiety niezwykle mocno, do jej podświadomości
idzie prosty sygnał uległości. Chwytanie kobiety za kark, to najprostsza metoda
na dominację. W ten sposób kopulują lwy, samiec wręcz gryzie samice za kark
i ona wie kto tu rządzi.

Po co to wszystko piszę? Ponieważ przekłada się to bezpośrednio na seks.
Jeśli nie będziesz w stanie dominować, prowadzić kobiety na codzień
to nie będziesz w stanie tego zrobić w łóżku.

Jeśli to ona o wszystkim decyduje, to jak nagle w łóżku zamienisz się w demona
i pokażesz męską dominacje i moc?
Jeśli zaś nie pokażesz kobieta będzie cie uważać za mięczaka i poszuka sobie
silniejszego.

Dominacja/prowadzenie w łóżku to jest właśnie to o czym ty decydujesz.

Czyli
co robicie, w jakich pozycji się kochacie. I czy to jest w łóżku czy na stole.
To nie może być tak, że popatrzysz na swoją kobietę: kochanie, może byśmy tak
ten tego? i patrzysz z nadzieją w oczach.

Ma to wyglądać tak, że bierzesz ją za kark, przyciągasz do siebie i robisz co
chcesz. Wtedy nie usłyszysz, że głowa ją boli. Bo nie będzie mieć nawet czasu
na powiedzenie czegokolwiek…

Wyobraź sobie, że jest bandyta, który ma kobietę. Jak ją poznał napewno zrobił
to z pozycji swojej dominacji. Taka kobieta jest z nim, bo czuje jego władzę.
Ona tego potrzebuje, bo to na nią działa, to ją podnieca.

To nie jest mięczak, który wypłakuje się mamie w pierś. To facet, który
sprawia, że ona czuje się jak kobieta, bo ma nad sobą silnego faceta.
Nie namawiam Cię tu do tego żeby został bandytą 🙂 chcę żebyś uświadomił sobie
jak to działa.

Działa zaś tak, że tacy bandyci mówią do swojej kobiety, żeby jechali do
hotelu z 4 potencjalnymi wspólnikami w biznesie i żeby była dla nich miła.

Czyli zaspokajała ich wszelkie potrzeby, seksualne przede wszystkim. I te
kobiety z oporami jadą i robią co trzeba, bo inaczej stracą swojego
przewodnika stada. I nie jest to historia wyssana z palca, tylko jak
najbardziej autentycza i takich jest wiele.

Zresztą łatwo to też wytłumaczyć na przykładzie takim jak wielcy wojownicy
Czyngis Chan, Aleksander Wielki, Napoleon. Ludzie szli za nimi w ogień, bez
pytania, mieli oni ogromna sile psychiczna i pokazywali co są warci.

Tak, masz się stać Czyngis-chanem. A co ci szkodzi chociaż spróbować?

{ 11 comments… add one }
  • oswiecony 05/12/2010, 07:51

    Proszę o merytoryczną dyskusję, a nie trollowanie.

    Reply
  • niunia dominujaca 19/12/2010, 15:30

    spoko, chociaz dla mnie fakt, ze nie kloce sie z kims o to, gdzie idziemy w sklepie to naprawde nie dominacja ; ) ale jesli to czesc wiekszego systemu, tak jak piszesz, to mozna w sumie zaliczyc.

    Reply
    • oswiecony 19/12/2010, 20:23

      Jak myślisz, czy gdyby na pierwszej randce, mężczyzna z którym jesteś nie decydował o tym co robicie, to czy zyskałby w Twoich oczach czy stracił. To są rzeczy, których może się świadomie nie zawsze zauważa, ale podświadomie dokładnie wiadomo o co chodzi.

      Reply
  • nieśmiały 15/06/2011, 09:55

    Jak myślisz? Czy męskie dodatki jak kolczyk w łuku brwiowym działa na dziewczyny? Może sam masz jakieś kolczyki/tatuaże?

    Reply
    • oswiecony 20/06/2011, 15:28

      Ja uważam, że facet powinien wyglądać jak facet, a nie być obwieszony błyskotkami.

      Reply
  • kotek filemonek 24/07/2013, 19:22

    wyszłam za mąż za ideała 🙂 błysk w oku, pewność siebie, zabawny, zaradny ,ciepły uśmiech lekko zarysowane mięśnie (lepsze niż ich brak) i cała reszta; dobra praca czyt dochodowa + nienormowany czas pracy, z urody przeciętny może mniej ale urok nieodparty , wycieczki sex w samochodzie namiętność i urozmaicenie;)
    rozwodziłam się:/ gburem zamkniętym w sobie 2 lata pukałam do myśli serca ciała PYTAŁAM. obserwowałam zmiany na gorsze… zamiast mojego samca "a" do domu wracał zastraszony szczeniak z tendencją do wyładowywania flustracji na mnie zamknięta w klatce mieszkania czekałam czy oprzytomnieje mój wspaniały mężuś czy będzie się pogarszać,aż eyżył się na dzieciach! miłość pojęcie względne ten sam facet budzący we mnie pożądanie 1 spojrzeniem i uśmiechem zaczął budzić mój wstręt. tak udawany orgazm, ból głowy, ozięblica czy jakoś tak to było? schemat się powtarza ja nr 2:) teraz jest 7 ma, te same problemy…. czy to my jako kobiety czegoś nie rozumiemy??? coś przekręcamy??? mogę być winna wyłącznie tego że nikt mnie nie upokorzy bez mojego pozwolenia jestem silna i odważna pozwolę się prowadzić za szyję wyłącznie komuś kto jest tego wart!!!! nie pieniądze "długość" samochodu a to wszystko co sprawia że go podziwiamy gdy wychodzi nago z pod prysznica

    Reply
  • Ewcik 13/08/2013, 17:37

    Jestem kobietą i mimo, że chciała bym zaprzeczyć Twoim racjom, to jednak nie uczynię tego, bo masz racje…. Dopiero przy mężczyźnie, który "mnie brał" a nie żebrał o seks, poczułam się szczęśliwa. Głowa mnie przestała boleć, bo praktycznie nawet nie zdążyła tego zrobić;) Jesteśmy razem już kilka lat i nadal w siebie maksymalnie wpatrzeni!!! Dodam, że jego pewność siebie daje mi poczucie bezpieczeństwa. Chociaż są dziedziny życia, gdzie to ja mam ostatnie słowo, ale to już inna historia…

    Reply
  • ikamonx 22/08/2013, 10:35

    hmmm… w pierwszym odczuciu chciałam zaprzeczyć, w drugim przyznać racje…ale poczekałam na trzecią myśl…czy kobiety lubią być zdominowane…chyba tak, bo to słaba płeć, wniosek jest dość prosty – słabe kobiety w świecie mężczyzn pozwolą się zdominować, jednakże te z silniejszym charakterem będą szukały czegoś wpisującego się w koncepcję yin i yang 😉 to od mężczyzny będzie zależało jaką kobietę będzie chciał…uległą i posłuszną czy stanowiącą wyzwanie czy dominującą nad nim (to kwestia wygody dla obu płci). pozdrawiam.

    Reply
  • mery 12/07/2015, 17:24

    To prawda każda kobieta fantazjuje, marzy o domonacji mężczyzny, Ja również. Jednak najważniejsze w tej "zabawie" odpowiednie dobranie się partnerów. Osobiście dla mnie uległość tylko i wyłącznie w łóżku- w życiu nie ma mowy. Cenię sobie swobodę i zagrywki w stylu "ja decyduję gdzie idziemy" nie przejdą. A i dominować w łóżeczku uwielbiam 😀 Ot taka natura switcha 🙂

    Reply
  • Busi 13/07/2015, 20:31

    Myślę, że to o czym piszesz, to nie dominacja. To raczej pewność siebie, swoich racji, poglądów itp. Fajnie jest przebywać w towarzystwie nie tylko facetów, ale też kobiet, które wiedzą, czego chcą i potrafią bronić swoich racji, lub wylansować swój pomysł, jeśli są pewni, że to jest dobre. Można pospierać się na argumenty, zobaczyć drugą stronę. Czysta przyjemność. Natomiast jeśli facet lub kobieta wychodzi z założenia, że możemy robić co tylko ja chcę, bo im to wisi, co będą robić, jeść, o czym rozmawiać (bo mówią zwykle tylko "tak tak") to znaczy, że tak zblazowanej osoby trudno zapalić chyba do życia w ogóle. 

    Reply
  • mandragora 17/08/2016, 14:38

    Zastanawiałam się, jak to jest, że facet, który wcale mi się nie podoba z wyglądu, rozpala mnie i podnieca. Szybko uzmysławiam sobie, że moje pożądanie właśnie od takich niewinnych sytuacji się zaczęło – patrzył na mnie z dzikim zdecydowaniem, łapał mnie za rękę, było „stój”, „czekaj”, „chodź tędy”, itd. Kiedy zaczęliśmy ze sobą sypiać (nie jesteśmy parą), szybko mnie zdominował. Było oczywiste, że jest to rozwinięcie roli, jaką dotychczas odgrywał. Wiem, że to, co najsilniej mnie podnieca, to fakt, że on rządzi i stawia mi warunki.

    Reply

Leave a Comment

Archiwa