≡ Menu
Chcesz Wiedzieć Więcej?
Dołącz do 40,000+ czytelników, aby dostać materiały, których nie mogę publikować na blogu.
Zaawansowane triki seksualne i techniki tantryczne.
Zero spamu, tylko super wiedza.

Rutyna w łóżku, a może jednak trochę improwizacji?

 

Czy wiesz, że kobiety uwielbiają facetów, którzy wiedzą co z nimi robić, a nie zastanawiają się czy mogą?

Faceci, którzy są pewni siebie działają na nie jak magnes. Co sprzyja pewności siebie w seksie? Jest to na pewno wiara we własną atrakcyjność, dobre przekonania, spójność odczuć i czynów, sporo sukcesów na polu erotyki i związana z nimi rutyna.

Hmm… rutyna to określenie dość enigmatyczne. Z jednej strony kojarzy się ze wprawą, mistrzostwem, a z drugiej strony- z powtarzalnością, przewidywalnością i nudą. Dochodzimy tutaj do ciekawych różnic w podejściu do rutyny w seksie u pań i panów.

Pisałem już w innych artykułach, że kobiety na ogół bardzo lubią niespodzianki i pomysłowość w łóżku. One jej wręcz oczekują. Nuda odbiera im dużą część przyjemności z seksu. Doświadczony kochanek o tym wie i zawsze się stara urozmaicać zarówno grę wstępną, pieszczoty, jak i sam stosunek

Panowie za to lubią pewne schematy, zwłaszcza jeśli zauważyli, że coś zadowala ich partnerkę. Skoro partnerka ma błogi wyraz na twarzy, a w dodatku rozkosznie jęczy, czy nawet krzyczy, po co to zmieniać? Odpowiedź nasunęłaby się sama gdyby dłużej przyjrzeć się reakcjom kobiet. Czasami zamiast wyrazu błogości może pojawić się znudzenie lub nawet irytacja.

"Skąd takie reakcje?"- spyta niejeden niedoświadczony kochanek. Powody są dość proste. Albo dana pieszczota trwała zbyt długo w ten sam sposób albo cała seria ruchów odbywała się w ten sam schematyczny, przewidywalny sposób. Są pewne obszary w ciele kobiety, które są tak czułe i działają tak mocno, że chcą one więcej, więcej i więcej. 🙂

O takowych punktach i obszarach w ciele kobiety opowiadam na kursie "Mistrz Seksu". Kto nie wierzy, nie sam sprawdzi. 🙂 Wracając do tematu- jaka jest rada na to, aby nie znudzić kobiet? Odpowiedź jest prosta: stosować w odpowiedni sposób frakcjonowanie. Co to jest frakcjonowanie i jak je skutecznie stosować omawiam na w/w kursie.

Dobrym pomysłem jest też wprowadzenie pewnych zabawek erotycznych, czy też niekonwencjonalnych zachowań (w granicach rozsądku). Możliwości jest praktycznie nieskończenie wiele. Gdy nie jesteśmy pewni co do niektórych pomysłów na urozmaicenie zabawy erotycznej, warto zapytać partnera. Ktoś może powiedzieć, że wtedy nie będzie zaskoczenia Ale kto powiedział, że innowacje trzeba wprowadzać zaraz po takiej rozmowie?

Jeśli chodzi o panów to są oni znacznie mniej „skomplikowani”, tzn. jeśli coś lubią, mogą robić to dłużej i to raczej bez znudzenia. Mam tu na myśli zarówno pieszczenie ich ciała, jak i sam stosunek. Oczywiście dobry kochanek czy kochanka myśli też o partnerze i stara się dać mu to, co on lubi, a nie tylko koncentruje się na swoich potrzebach.

Wtedy występuje zgranie w miłosnych igraszkach, wymiana pozytywnych emocji i wszyscy są zadowoleni. W seksie, jak i w całym życiu obowiązuje stara zasada „bez pracy nie kołaczy”, a więc warto się wysilić, aby osiągnąć rezultaty.

 

{ 11 comments… add one }
  • Mistrz Bartek T 12/07/2013, 16:01

    Zdziwiłem się, bo ja jestem takim typem faceta, który nie lubi uprawiać seksu ciągle w ten sam sposób. Kobiety z reguły lubią nowości i niespodzianki ale gdy znajdzie się niesamowity i wyjątkowy sposób na jej orgazm to nie zamierzają go zmienić i mogą to robić ciągle w ten sam sposób.

    Reply
    • Madzia 13/07/2013, 19:41

      Tak właśnie jest. Natomiast ja doszłam do takiej kwestii, że musze być dobrą kochanką skoro dbam tylko o partnera – nie otrzymując nic w zamian.

      Reply
      • Brunet 14/07/2013, 13:05

        Zmartwie Cię, nie jesteś…. Za jakiś czas się wkurzysz i trzaśniesz drzwiami.

        Reply
        • Madzia 14/07/2013, 20:58

          Och, to było z przymrużeniem oka. Wiesz to już bardziej skoplikowana sprawa niż trzaśnięcie drzwiami.

          Reply
  • wiLk 17/07/2013, 11:51

    moja kobieta wlasnie lubi rutyne, i ani jej w glowie jakies 'unowoczesnienia', rozmowy tez nic nie daja bo poprostu "ona nie lubi tego i tamtego" mowie tutaj o naprawde podstawowych sprawa w lozku, zmienic kobiete czy zaczac korzystac z 'uslug' innych ? ;]

    Reply
    • Brunet 17/07/2013, 17:12

      Wilku, pomyśl o "unowocześnieniu" jakie Cię interesuje, a potem pomyśl w jakim filmie, albo książce jest ono opisane. I jej to serwuj, tak żeby jej wyobraźnia działała. Jeśli będziesz z nią oglądał to na filmie, to mów jej; ciekawe czy jakbym ja Ci tak robił to by Ci się podobało…
      Niech jej umysł popracuje intensywniej, aż w końcu zaskoczy…

      Reply
  • Anka 26/10/2013, 17:06

    Mam takie pytanie do Pana- sądzę, że mógłby mi Pan pomóc 🙂
    A więc z chłopakiem jesteśmy razem już jakiś czas, ale Nasza znajomość zaczęła się od tego, że dobre pół roku spotykaliśmy się jako znajomi- tylko i wyłącznie, żeby uprawiać seks. Później to wszystko przerodziło się w związek, a po jakimś czasie w miłość. Nie narzekamy na kochanie się, ale oboje dostrzegliśmy pewną zmianę. Za czasów "układu" (spotkania na seks) potrafiliśmy kochać się całymi dniami, nocami,w dużej ilości pozycji, po kilka orgazmów u jednej i drugiej osoby, lecz gdy żyjemy już w związku- Nasz popęd seksualny nie zmalał, lecz skrócił się Nam czas na uprawianie miłości! Nie kochamy się godzinami jak kiedyś… w sumie kochamy się standardowo gdzieś max godzinkę… i trochę to Nam przeszkadza. Teraz kochamy się, wiemy jak zaspokoić tą drugą osobę i po prostu jak już oboje dojdziemy to kończymy na tym. Jakaś przerwa, posiłek, drzemka, kąpiel, oglądanie filmu… a kiedyś mogliśmy to robić ciągle- od godziny 21 do samego rana, z drobnymi przerwami na toaletę, jakąś przekąskę… Czy wie Pan może co może być tego przyczyną? Proszę o jakąś radę.

    P.S. Chłopak powiedział mi o tym blogu- przeczytałam wszystkie wpisy, śledzę wpisy też na e- mailu i muszę powiedzieć, że wiele Panu zawdzięczamy! Czerpiemy ogromną radość z kochania się a co za tym idzie z życia!

    Reply
    • Brunet 27/10/2013, 08:56

      Aniu, to jest jak z ulubioną potrawą. Jeśli byś jadła ją codziennie bez ograniczeń, to po prostu przestanie Ci smakować. Nadal będziesz myśleć, że to Twoja ulubiona potrawa, ale niekoniecznie masz na nią ochotę.
      Nie spotykajcie się przez dwa tygodnie, niech on zatęskni, to zobaczysz różnicę.

      Reply
  • Joseph 06/02/2014, 00:59

    Natomiast moja kobieta w ogóle nie lubi gry wstępnej, lubi szybkie numerki i chyba największą satysfakcję czerpie z tego jak się w niej albo na nią spuszczam, początkowo starałem się zacząć masażem, generalnie grą wstępną ale od ponad pół roku seks trwa max 10 min i już nie mam pomysłów co zrobić… aby to urozmaicić.

    Boje się, że się, to nigdy nie zmieni. Pomijając fakt że kiedyś robiliśmy to 2-3 razy dziennie, a teraz raz na tydzień. Jej libido wynosi niemal 0. Najlepsze jest, to że mnie bardzo kocha. Nie wiem co jest nie tak. Powoli zaczyna mnie, to męczyć bo trudno jest coś zainicjować jak się będzie odrzuconym po raz kolejny.

    Reply
    • Brunet 06/02/2014, 15:28

      Są dwie opcje.
      1. Ona naprawdę nie lubi gry wstępnej, niektóre kobiety tak mają.
      2. Coś co z nią robisz, nie sprawia jej przyjemności, ale ona wie, że seks dla Ciebie jest ważny, dlatego woli to załatwić szybko, żeby mieć problem z głowy.
      Sugerowałbym zapytać ją jak lubi być dotykana i gdzie i jak chciałaby abyś się w niej poruszał. Pytaj….

      Reply
      • Joseph 08/02/2014, 01:36

        Wiesz opcja nr 1 wydaje mi się bardzo prawdopodobna ale pamiętam nasze początki i było na prawdę okej, każdy seks był poprzedzony wzajemną masturbacją, dotykałem jej tak długo aż trafiłem w jej upodobania, rozmawialiśmy o tym.

        Teraz, to wygląda tak, że ja mówię "spróbujmy tak", a ona wchodzi na mnie i siada na penisie, wtedy już nie mam nic do powiedzenia i po prostu kończę sprawę po paru minutach bo wiem, że jak długo, to ona zaczyna myśleć nie wiadomo o czym (tak mi powiedziała na początku znajomości – że dlatego woli na szybko).

        Wszystko ok ale ja się z tym źle czuje bo chciałbym ją czasem zerżnąć tak aby się wiła pode mną bo też ją kocham i uważam, że seks, to jednak coś więcej niż zwierzęce zaspokojenie własnym potrzeb. Brakuje mi jednam już zaparcia i odpowiedniego podejścia do sprawy. Temat mnie jednak męczy bo im dłużej tak będzie, to tym bardziej prawdopodobne, że tak zostanie.

        Jeszcze gdybyśmy się bzykali po 10 razy tygodniowo ale jak jest, to kwestia 1-2 razy, to jednak wolałbym poświęcić temu więcej uwagi.

        Reply

Leave a Comment

Archiwa