≡ Menu
Chcesz Wiedzieć Więcej?
Dołącz do 40,000+ czytelników, aby dostać materiały, których nie mogę publikować na blogu.
Zaawansowane triki seksualne i techniki tantryczne.
Zero spamu, tylko super wiedza.

Seks bez seksu, ale bardziej odlotowy 2.0

Ponieważ Brunet poleciał do Grecji przebiec maraton to najbliższe 2 posty napiszę ja czyli Adept.

42 km przebiec ze jednym razem to nie byle co, a niektórym przytrafiają się również maratony łóżkowe i to też jest nie byle co.

A jeżeli nie należysz do grona mega entuzjastów nadmiernego wysiłku fizycznego w łóżku ?

Hmmm, zawsze możesz spróbować seksu hipnotycznego.  Czasem będziesz zbyt zmęczony żeby dać swojej partnerce morze rozkoszy w łóżku.

Wspomniałem o tej metodzie we wrześniu i możesz o tym przeczytać tutaj:

http://oswieconykochanek.pl/blog/tantra/seks-bez-seksu-ale-bardziej-odlotowy/

Dziś postaram się przybliżyć Ci ten temat, a przynajmniej jego podstawy.

Prawdopodobnie hipnoza kojarzy Ci się ze sztuczkami w TV, z ludźmi zachowującymi się jak roboty podczas scenicznych pokazów, z przebijaniem sobie różnych części ciała bez okazywania żadnego bólu.

Zatrzymajmy się przy tym trochę dłużej. Widziałeś takie pokazy i widziałeś różne części ciała ludzi (często Hindusów) przebitych igłami lub innymi ostrymi przedmiotami, bez zastosowanie chemicznego znieczulenia.

Jeżeli jest to możliwe to dlaczego by nie zastosować hipnozy w drugą stronę ?

W stronę zwiększenia intensywności przyjemnych bodźców zamiast likwidacji nieprzyjemnych (ból).

TAK,  to właśnie w tym kierunku pójdziemy.

Wielu doświadczonych hipnotyzerów definiuje hipnozę jako:

1. Wyłączenie czynnika krytycznego  (analizującej, logicznej części umysłu)

2. Ustanowienia selektywnego i ukierunkowanego sposobu myślenia

Brzmi bardzo poważnie, lecz w praktyce chodzi o specyficzne nastawienie umysłu, który zareaguje na sugestie drugiej osoby sugerujące jej np. znacznie większe odczuwanie przyjemnych bodźców w pewnej części ciała…

Albo spowoduje wyobrażenie sobie jakiejś zmysłowej fantazji seksualnej, a następnie akcelerację, spotęgowanie tej przyjemności do takiego stopnia, że fantazja w głowie zleje się z rzeczywistością.

To na początek, bo potem możesz do tej fantazji dodawać kolejne elementy, które sprawią że w głowie kobiety zakoduje się informacja, że na konkretne Twoje wypowiedziane słowa lub zdania będzie natychmiast wchodzić w stan podniecenia.

Albo że na konkretny i specyficzny rodzaj Twojego dotyku będzie reagowała wielokrotnie bardziej intensywnym podnieceniem niż normalnie.

A gdy już opanujesz te techniki dokładniej to będziesz mógł wywoływać orgazm kobiety jednym słowem lub dotknięciem.

Wyobraź sobie, że Twoja kobieta leży przytulona do Ciebie, wyczuwasz że ona ZNOWU ma ochotę na maraton łóżkowy, a przecież za niedługo odbędzie się walka Pudziana!!

Wtedy delikatnie ją gładząc, miziając możesz zacząć do niej mówić w specyficzny sposób, a ona przeciągnie się jak we śnie…i zacznie po chwili zacząć dyszeć , wiercić się i drżeć w podnieceniu… i podczas gdy Ty będziesz do niej mówił i głaskał ona będzie w swojej głowie przeżywać dziki i namiętny seks z Tobą. Podczas gdy Ty będziesz sobie wygodnie leżał i czekał na walki KSW.  Po czym Twoja zaspokojona kotka przyniesie CI Twój ulubiony napój i zakąske, aby jej „seksualny Bóg” mógł w spokoju i z radością  obejrzeć to co lubi.

Oczywiście hipnoza seksualna to nie jest zwykłe rozmawianie o seksie i  fantazjach seksualnych z kobietą. To kwestia kilku ważnych aspektów żeby mogła zakończyć się pełnym sukcesem.

Na wstępie wspomnę o kilku absolutnie ważnych i podstawowych aspektach, żeby to zagrało:

1. Musisz być autorytetem w umyśle kobiety w kwestii działania ludzkiego umysłu lub hipnozy.

2. Musisz mieć rapport (ogólnie mówiąc zaufanie, dobre porozumienie) z kobietą, łatwiej o niego w dłuższym związku z kobietą niż w przypadku jednonocnej przygody.

3. Dobrze jeśli kobieta ma rozwiane wszelkie opory i błędne wyobrażenia o hipnozie

Trzeci podpunkt  (i w niektórych przypadkach pierwszy) nie zawsze musi być zachowany, czasem nawet lepiej jak kobieta myśli o hipnozie jako o jakiejś formie  niesamowitej magii (a przecież wiesz że to tak naprawdę nie jest żadna nadnaturalna magia), z tymże nie powinna się jej bać. I tu jest Twoja rola, żeby o to zadbać. Tak samo nie zawsze musi być to wprost powiedziane, że używasz hipnozy.

Hipnoza (jeśli jeszcze nie wiedziałeś) nie jest żadną magią, mimo że efekty uzyskane osobie postronnej mogą wydawać się „magiczne”. Zapraszam Cię do zapoznania się z moim mini FAQ o hipnozie na stronie:

http://www.psychoregeneracja.pl/faq-jak-to-dziala.html

lub poszukania w googlach hasla hipnoza i zapoznania się z podstawowymi informacjami, a już wkrótce temat będzie przeze mnie kontynuowany.

{ 0 comments… add one }

Leave a Comment

Archiwa