≡ Menu
Chcesz Wiedzieć Więcej?
Dołącz do 40,000+ czytelników, aby dostać materiały, których nie mogę publikować na blogu.
Zaawansowane triki seksualne i techniki tantryczne.
Zero spamu, tylko super wiedza.

Tego się obawiano…

Wczoraj wszedł do kin film „Jestem Bogiem”. Tytuł może trochę przesadzony, ale w dużym stopniu oddaje on treść filmu. Chodzi o to, że za pomocą „dopalaczy” można być „lepszym” człowiekiem.

Starożytni Chińczycy bali się ujawniać sekretów tantry, aby właśnie nie pojawił się taki człowiek jak bohater wspomnianego filmu.

Kiedy przygotowywałem się do maratonu oglądałem film "Szybciej, mocniej więcej". To film amerykański o sportowcach, ale i zwykłych ludziach. Pokazane były historie życiowe ludzi, którzy podnoszą ciężary, ścigają się w najtrudniejszych rowerowych wyścigach. To też film o biegaczach wraz ze słynną aferą w amerykańskich biegach, kiedy to zdyskwalifikowano olimpijczyka, a co do innych są nadal poważne podejrzenia.

Całe podsumowanie filmu sprowadza się do tego, że praktycznie nie ma człowieka, który nie jadłby jakiś suplementów, nie stosował różnych orzeźwiaczy i wspomagaczy. Kiedy ktoś pije 20 kaw dziennie, a potrzebuje więcej i więcej to sięga po coraz to nowe.

Uczniowie w szkołach, studenci, nagminnie biorą różne wspomagacze, aby zapamiętać szybciej i więcej materiału.

Najbardziej spodobał mi się zwycięzca Tour de France, który opowiadał co pomogło mu odnieść sukces. Przy domu zbudował komorę kompresyjną. Miała ona symulować sytucję, jakby był na 2 tys. metrów. Jak może wiesz, na takiej wysokości powietrze ma inne ciśnienie, jest bardziej rozrzedzone, więc płuca potrzebują go więcej. Długo by to tłumaczyć technicznie, ale na pewno wiesz o tym, że najlepsi długodystansowi biegacze to Kenijczycy. Oni mieszkają na co dzień na wysokości 2 tys. metrów i przez to skład ich krwi i wydolność organizmu jest znacznie wyższa.

Ten kolarz zrobił sobie sam komorę, w której spał. Nie wiem co na to jego żona, niemniej dzięki temu zwiększył bez wysiłku (bo spał) wydolność organizmu.

Możesz zapytać jak się to ma do tantry. A ma się tak, że kilka tysięcy lat temu ta wiedza była wiedzą zakazaną. Nikt o niej nie wiedział poza możnymi dworu cesarskiego i oczywiście samym cesarzem Chin. Obawiano się tego, że gdyby ktoś niepowołany posiadł tą wiedzę, jego zdolności mogłyby na tyle wzrosnąć, że zacząłby zagrażać cesarzowi. Więc po co robić sobie kłopot? Lepiej zachować wiedzę w tajemnicy.

I właśnie coś podobnego dzieje się w filmie, od którego zacząłem. Główny bohater łyka cudowną pigułkę, dzięki której zamiast wykorzystywać kilka procent możliwości mózgu, wykorzystuje 100%. W kilka godzin jest w staniej opanować płynnie dowolny język, a nawet całe dziedziny wiedzy. Na końcu filmu wszystko wskazuje na to, że zostanie prezydentem Stanów. Film naprawdę polecam, daje do myślenia.

Dzięki tantrze może nie zostaniesz prezydentem Stanów. Niemniej znając i stosując kilka praktyk z tantry będziesz lepszy od 99,9% facetów na Ziemi. Tak, to nie pomyłka.

Sama nazwa "tantra", czyli poszerzanie świadomości powinna już dać ci wiele do myślenia. Jeśli zacznę ci tłumaczyć jak to duchowo działa, możesz być zachwycony albo uznać mnie za wariata.

Powiem ci więc tylko o sferze fizycznej. Jeśli nauczysz swoje ciało mieć orgazm bez wytrysku to w tym momencie już dla wszystkich kobiet będziesz kimś niezwykłym. Faceci uznają cię za wariata, bo po pierwsze tak się nie da, a po drugie nawet jak się da to po co się pozbawiać takiej przyjemności.

Nadal zdarza mi się, że jeśli nie uprzedzę kobiety, z którą jestem co robię to myśli, że z nią jest coś nie tak, że nie jest w stanie mnie zaspokoić i prosi abym już kończył. Kobiety w takiej sytuacji czują się bardzo niepewnie. Kiedy widzą wytrysk u mężczyzny to wiedzą, że mają nad nim swego rodzaju władzę.

A tu nic…

Sporo rozmawiam z kobietami na seksualne tematy i najczęściej narzekają oni u facetów, na to, że facet szybko kończy.

Dzięki temu czego uczę, w ogóle nie ma takiego problemu. Tantryk nigdy nie kończy, co najwyżej może się wykończyć fizycznie jeśli ma kiepską formę. Zresztą możesz posłuchać nagrania video Miśka, który zgodził się opisać swoje wrażenia po jednym z moich kursów.

Raz usłyszałem nawet, że to co robię jest nienormalne i że powinienem się leczyć.

Być może…

Wiedz jednak, że to tak działa- jeśli chcesz to możesz mieć wytrysk, jednak wiesz, że jeśli go nie będziesz miał to możesz energię spermy wykorzystać do regeneracji i rozwoju własnego ciała.

To o czym czasem mówię, ale mało do kogo dociera: ja nie choruję. Za to co chwilę słyszę, że ktoś ma grypę, anginę, gorączkę i ciągłe narzekania, że coś jest nie tak. Mnie to nie dotyczy.

To nie są geny, czy dieta. Zanim zainteresowałem się tantrą chorowałem, normą było żeby w zimie mieć grypę i mieć tydzień wyjęty z życiorysu.

Jeszcze wracając do filmu „Jestem Bogiem”. Nie twierdzę, że jak poznasz tantrę to będziesz Bogiem. Jednak przykłady moich kursantów i to jak się fizycznie zmienili wiele daje do myślenia. Jeśli widzę na szkoleniu chłopaka, który siedzi, a w zasadzie ledwo siedzi i widać po nim, że jest zestresowany, zmęczony życiem i brak mu ochoty na jakieś szaleństwa, a później spotykam go po pół roku, a widzę zupełnie inną osobę, która dosłownie promienieje, jest to bardzo miłe. Pytam co się stało, a on odpowiada: "Słuchaj, dzieją się super rzeczy".

Jakie? Opowiadaj.

"Wiesz, poznałem kilka dziewczyn, robiłem te rzeczy, których mnie uczyłeś, ale to nie było to czego bym naprawdę chciał. Poznałem fantastyczną dziewczynę, powiedziałem jej o tantrze i teraz razem to praktykujemy. Mówię ci- to co się dzieje, to się w głowie nie mieści. Ona też jest w szoku. To już nawet nie chodzi o seks, który jest fantastyczny. Chodzi o coś więcej. Wiesz to jest taka jakaś jakby magia między nami. Znamy się już 4 miesiące, ale to nie mija, świetna sprawa."

Mogę się tylko cieszyć, że te magiczne chińskie sztuczki działają.

A ty, chcesz się ich nauczyć?

{ 2 comments… add one }
  • Sebastiano 07/04/2011, 21:56

    Sam mam ochote wybrac sie na ten film. Co chciałem wiecej powiedzieć, bylem widzialem, sam na sobie doswiadczylem dzialania pewnych nazwijmy to "suplementów" bylem w szoku, doslownie, najgorszy dzien kiedy jestes totalnie osłabiony(czyt. zjebany) w ciagu pięciu minut potrafi zmienic sie w cos niesamowitego. W ciagu kilku minut serce zaczyna szybciej bic, krew krazy szybciej, dostarcza wiecej tlenow fo komorek i mozgu, zwieksza sie ogolna wydolnosc organizmu a zarazem chcec do zycia chęc do działania. W Polsce nie jest to jeszcze tak popularne, ale jeździłem po Europie byłem w Stanach widziałem co tam się dzieje, ludzie nie radzą sobie w dzisiejszym świecie, masa spraw na głowie, jeszcze wiecej problemów trzeba coś wziąć na pobudzenie…widać to jak na dłoni nawet dzieci w szkołach biorą różne gówna. Jestem raczej zwolennikiem "siły mojego umysłu" i nie mam problemów ze sobą ale patrząc na okolo twierdze że 90% społeczeństwa je ma. Nie napisze tu co jak i ile… Wiem sporo na temat odżywiania/suplementacji/dopingu bo to wraz z kulturystyką moja pasja w życiu, jednak wciąż jestem zaskoczony jak niektóre związki/substancje(nie mylcie z narkotykami czy sterydami) potrafia działać na ludzki organizm. Zastanawiałem się ostatnio nad jedną kwestią, co prawda nie wiem jak to wyglada po dluzszym stosowaniu, jednak pomyśl, bierzesz "wspomagacze" codziennie, jesteś innym człowiekiem, żyjesz, pracujesz, dobrze sie bawisz…. nie bierzesz zamulasz, całe zycie przepuszczasz przez palce. Tak więc? może ktoś tu myśli podobnie, brunet ty jak myślisz?

    Reply
    • oswiecony 08/04/2011, 06:46

      Każdy z nas obserwuje w życiu różnych ludzi. Jedni są jak napisałeś zamuleni, a innych rozpiera energia. Popatrz na takiego Belmondo, on taki jest nie tylko w filmie, ale i w życiu. Tony Robbins twierdzi: "motion creation emotion" i na każdym kroku przekonuje się, że tak jest. Jeśli siedzi się, zero ruchu, zero jakichkolwiek ćwiczeń fizycznych. Do tego nawyki żywieniowe, brak dostarczania podstawowych wartości odżywczych, przejadanie się itd. To Prowadzi do stanu o którym piszesz, czyli zamulenia.
      Mając przyzwyczajenia fizyczne/dietetyczne, które powodują brak energii i biorąc w tym momencie "dopalacze" to marnie to widzę dla długości i jakości życia.

      Reply

Leave a Comment

Archiwa