≡ Menu
Chcesz Wiedzieć Więcej?
Dołącz do 40,000+ czytelników, aby dostać materiały, których nie mogę publikować na blogu.
Zaawansowane triki seksualne i techniki tantryczne.
Zero spamu, tylko super wiedza.

I. Etyka poligamii

Fot. Flickr

Jestem teraz na nartach w Alpach i piszę z pięknego hotelu z jeszcze piękniejszym widokiem na góry. 🙂

Ponieważ jestem tu w zacnym towarzystwie- Piter XXL, Alex, Zbyszek (jeden z bohaterów książki Pitera pt. „Sex, magia i uwodziciele”), poprosiłem chłopaków, żeby napisali coś ciekawego w tematyce tego bloga, dlatego będziesz miał okazję poznać co myślą naprawdę niesamowici ludzie.

Na początek artykuł Alexa pt. „Etyka poligamii”.

Zdajmy sobie sprawę z dwóch składników tradycyjnego pojęcia wierności w związku:

– wyłączność seksualna, czyli gwarancja że "tylko z tym jednym jedynym partnerem",
– lojalność, czyli trwałość, stałość, gwarancja że "z nim na stałe/na zawsze".

Ciekawe jest to, że oba te składniki są w pewnym sensie przeciwstawne, bo czym łatwiej zagwarantować komuś lojalność, tym trudniej gwarantować jest wyłączność i czym łatwiej zagwarantować wyłączność, tym trudniej jest o lojalność. Dlaczego?

Otóż załóżmy, że chciałbyś zagwarantować swojej partnerce wyłączność (czyli związek monogamiczny). Wtedy każda nowo poznana kobieta jest wyzwaniem dla twojego związku, bo związek monogamiczny (wyłączność seksualna) z nową kobietą oznaczałby koniec związku z dotychczasową, tzn. koniec lojalności.

A życie pokazuje, że spotkanie kogoś i chęć na nowa partnerkę nie jest wcale takie nieprawdopodobne w tradycyjnym monogamicznym świecie i kończy się to często nowym związkiem, czyli zmianą partnera. Choć oczywiście dozgonna wyłączność i lojalność jest możliwa.

Z drugiej strony, jeśli chcesz zagwarantować komuś lojalność, tzn. trwałość związku i spotykasz potencjalna partnerkę, która Cię fascynuje, pociąga, którą chcesz mieć jako nową partnerkę, a chcesz, żeby twój dotychczasowy związek trwał to w tym momencie rezygnujesz z gwarancji wyłączności seksualnej. Jak wiemy, życie uczy, że i takie sytuacje często zdarzają się w tradycyjnym świecie i są nazywane potocznie "zdradą" albo "kochanką na boku”.

A jak wygląda to w świecie poligamii? Tu nie ma składnika wyłączności seksualnej, więc nie ma też ogranicznika lojalności. Jeśli spotykasz wiec nową kobietę, nie oznacza to, że kończysz dotychczasowe związki albo zmieniasz je z mono- na poligamiczne. Nowa kobieta nie zagraża w żaden sposób żadnej z twoich dotychczasowych kobiet, nie zmienia to niczego w twoich dotychczasowych związkach.

Twoje partnerki mogą więc być spokojne o Twoją lojalność, bo jeden z najważniejszych powodów zerwania (nowy partner) odpada.

Zauważmy też, że w związku monogamicznym, w wypadku poznania nowej kobiety i próby utrzymania dotychczasowego związku, zwykle zachowane są pozory monogamii, tzn. dotychczasowa partnerka jest okłamywana, że jest jedyna, a druga partnerka jest przed nią ukrywana. Często także ta druga partnerka jest przeświadczona, że jest jedyna itd.

Czyli na ołtarzu rzeczywistości poświęcana jest szczerość i to ze względów moralnych, tzn. przy próbie utrzymania monogamii. W związkach poligamicznych nie ma moralnej potrzeby do kłamstwa w sytuacji "nowy partner" i rzeczywistość nie kompromituje ich szczerości.

Wniosek? Poligamia, dzięki zredukowaniu wierności wyłącznie do lojalności jest moralnie bardziej stabilna od monogamii w zetknięciu z rzeczywistością. Paradoksalnie kobiety w związku z poligamicznym mężczyzna mogą bardziej wierzyć w jego lojalność, w stałość i długotrwałość związku. Ich potrzeba bezpieczeństwa jest tu paradoksalnie lepiej zaspokajana, jeśli są one odpowiednio uświadomione. Ponadto, związki poligamiczne są bardziej szczere.

Pytania? Komentarze?

Alex

{ 10 comments… add one }
  • Pawel 09/03/2011, 22:10

    Wiele pytan 🙂
    Najwazniejsze chyba z nich: Jak wygladaly Twoje (Wasze?) pierwsze rozmowy z kobietami, w ktorych oznajmialiscie, ze macie zamiar spotykac sie rowniez z innymi kobietami i nie zachowywac wylacznosci seksualnej? Szczegolnie wtedy, kiedy dopiero zdecydowales (zdecydowaliscie) sie sprobowac poligamii ( 😉 ), kiedy nie miales realnych doswiadczen, ktore jak rozumiem masz teraz, a ktore zapewne mocno pomagaja w takich rozmowach 🙂

    Jak to wytlumaczyc kobiecie tak, by po pierwsze chciala sluchac, a po drugie zrozumiala i zaakceptowala?

    P.S. nie moge edytowac napisanego, a jeszcze nie wyslanego komentarza, bo albo skacze mi na sama gore, albo na sam dol. Jesli chce poprawic cos w polowie tekstu musialbym chyba wykasowac to co wczesniej/pozniej. Da sie cos z tym zrobic?

    Reply
    • oswiecony 10/03/2011, 19:15

      W zasadzie masz cala argumentacje opisana w tym (i nastepnych) artykule. Po drugie, jesli masz wiele kobiet to WIDAC to po Tobie i nie musisz zbyt wiele wyjasniac. To Ty zapraszasz kobiete do Twojego swiata i w jej gestii jest, czy do niego wkroczy czy nie.

      Alex

      Reply
  • Sil 18/07/2012, 16:14

    Przydałoby się napisać podobny tekst dotyczący poligamii kobiet. I jak wytłumaczyć mężczyźnie, że ma się kilku innych?

    Reply
  • Pau 22/12/2012, 20:23

    Lepszym określeniem niż poligamia jest poliamoria. Polecam poszukać więcej na ten temat.

    Reply
  • Kasia 25/12/2012, 23:13

    Przeczytałam 3 artykuły na temat poligamii i bardzo uderzyło mnie podobieństwo do mojej sytuacji. Wydaje się, że byłoby to dla mnie rozwiązanie idealne. Obawiam się jednak, że nie wygląda to tak ślicznie i prosto jak jest opisane.
    Ale namąciliście mi w głowie 🙂 Mam milion pytań!
    Jeśli jest tu jakiś aktywny poligamist(k)a skory do podjęcia długiej dyskusji, to proszę się zgłosić 🙂

    Reply
    • Lukrecja 26/12/2012, 16:55

      To jest świetne rozwiązanie dla osób ktore nie mają potrzeby być tą jedyną/jedynym . Niestety u kobiet jest troszkę gorzej. Takie zachowanie jest nie mile widziane. Mężczyźni gorzej znoszą to, że jego kobieta ma jeszcze innych partnerów. Są oczywiście wyjątki, a kobieta musi mieć naprawdę to "coś" by meżczyzna akceptował to że sypia/ spotyka się czy ma jakąś tam relację jeszcze z kimś. Jeśli kobieta ma cierpliwość to poprostu szuka dopuki nie znajdzie osób o podobnych poglądach. Lub niestety prowadzi podwójne lub potrójne życie…. Można też niedpowiedzieć czegoś, dać lekki sygnał że są też inni, może być w żarcie i potem nie poruszać tego tematu, bo i jedna i druga strona nie będzie chciała psuć relacji. Gorzej tylko jak facet któregoś razu postawi cię pod ścianą i każe się zdeklarować. I tutaj twój wybór…możliwości są dwie: albo zmieniasz życie i jesteś wierna i oddana jednemu, albo kończysz znajomość ( w przypadku kobiet najczęściej kończy się jej łzami niestety…bo mimo braku pełnego oddania i tak sie przywiązuje do swoich partnerów i żadnego nie chciałaby stracić). Więc kobieta decydujaca się na tego typu relacje musi mieć mocno poukładane w głowie i musi umieć panować nad swoimi emocjami.

      Reply
      • Kasia 27/12/2012, 14:48

        Ja znów doszłam do wniosku, że ciężej jest kobiecie,bo jesteśmy zazdrośnicami. To chyba pozostałość po jaskiniowcach, kiedy w momencie gdy kobieta samca alfa przestawała być zdolna do rozrodu, stawała się bezwartościowa dla całego stada. Kobieta musi być chyba bardzo pewna siebie i swojej atrakcyjności, żeby jej to nie przeszkadzało.
        Czuję potrzebę bycia tą jedyną, ale raczej jeszcze teraz. Nie mam czasu, robię tysiąc rzeczy, ale potrzeby nie uznają takiej wymówki 🙂 Nie chce kogoś ograniczać, a tym bardziej, żeby mnie ktoś ograniczał, zwłaszcza jeśli u niego sytuacja wygląda podobnie. Wnioskuję, że na poligamię głównie decydują się osoby z nieregularnym/napiętym grafikiem. Jak w takiej sytuacji mężczyzna ma zaspokoić potrzebę bliskości i kontaktu kilku (ilu?) kobiet? Nie chodzi o składanie raportów co 30 min., ale facet ma interesować się mną i wiedzieć co u mnie słychać. Zakładając, że sama mach więcej niż jednego, to każdy chociaż mniej więcej. Jestem wyznawcą teorii, że wszystko jest kwestią dobrej organizacji, ale to już kwalifikuje się pod cuda… Nie umiem wyobrazić sobie jakbym się czuła w takim układzie.

        Reply
        • Brunet 27/12/2012, 16:09

          Kasiu wierz mi, że praktyka jest znacznie prostsza od teorii. Nie mniej bardzo dobrze to przeanalizowałaś.

          Reply
          • Raiden 24/05/2014, 21:39

            Sporo zależy też od danej cywilizacji, kultury.
            Nie mniej jednak skoro poligamia wyewulowała w innych kulturach z powodzeniem,
            dlaczego nie miałoby to u nas się nie sprawdzić na naszych zasadach?

      • Mario P. 10/01/2013, 10:30

        jeżeli mężczyzna jest poligamistą to nie ma problemu gdy kobieta sypia z innymi. kluczem są szczerość i szacunek do siebie a drzwiami dobry sex i wspólne przeżycia płynące z niego…

        Reply

Leave a Comment

Archiwa