≡ Menu
Chcesz Wiedzieć Więcej?
Dołącz do 40,000+ czytelników, aby dostać materiały, których nie mogę publikować na blogu.
Zaawansowane triki seksualne i techniki tantryczne.
Zero spamu, tylko super wiedza.

Ona nie ma ochoty na seks

Jesteś w związku, krótszym lub dłuższym, i ona traci ochotę na seks? Zdarza się to co 4. kobiecie, więc to bardzo dużo, tym bardziej że to samo ma tylko 8 na 100 mężczyzn.

Przyczyny tkwią w kilku miejscach.

Podam kilka, a ty sam dojdziesz do tego, o co tak naprawdę chodzi.

1. Utrata zainteresowania seksualnego wynika czasami po prostu ze spadku atrakcyjności. Jeśli dla twojej partnerki nie jesteś atrakcyjny, czy to fizycznie, czy to psychicznie to jeszcze nic straconego. Ona już tobą była kiedyś mocno zainteresowana, więc trzeba do tego wrócić. Jak? To już dłuższy temat.

2. Zaburzenia hormonalne. To też długi temat, ale np. 2% kobiet traci libido podczas brania pigułek antykoncepcyjnych. W przypadku obniżenia poziomu estrogenu u kobiet dochodzi do suchości pochwy. Jeśli taka kobieta ma stosunek, po prostu ją boli i normalne, że unika seksu. Tu pomoże lekarz.

3. Stres, przepracowanie. Nie ma po co rozwijać tego tematu. Ty masz tak samo, jak jesteś padnięty to nie masz siły ani ochoty na seks.

4. Za dużo seksu. Tak, przesyt też nie jest dobry.

5. Konflikty między partnerami. Od czasu do czasu wręcz wskazane, bo kobiety bez dramatu nie potrafią żyć i muszą go czasami mieć. Godzenie się jest wtedy w sumie przyjemniejsze. Jednak długotrwałe konflikty działają fatalnie na pożycie.

6. Dotychczasowe doświadczenia seksualne. Nie odkryję tu nic nowego pisząc, że to, jaki twoja partnerka miała seks, czy to z tobą w przeszłości, czy zanim ciebie poznała ma spory wpływ na to jaka jest teraz.

Nie wiem, czy wszystko wypisałem, ale ostatnio jeden czytelnik mnie o ten temat pytał, więc mam nadzieję, że nieco to rozjaśniłem.

Sposobów rozwiązania każdego z tych punktów jest mnóstwo. Tak naprawdę najważniejsze jest ustalenie przyczyny. Rozwiązanie potem można znaleźć w miarę łatwo. Chodź czasami będzie to wymagało nieco pracy i czasu, aby to zmienić.

Znasz najlepiej swoją kobietę i możesz się domyślać o co chodzi. Do każdego przypadku trzeba podejść indywidualnie. Już pisywałem jak rozwiązywać niektóre problemy. W przyszłości też coś jeszcze napiszę o tym, jak sobie z tym radzić.

{ 4 comments… add one }
  • K@rol 01/06/2011, 08:51

    "Tak naprawdę najważniejsze jest ustalenie przyczyny". Nie zgodzę się. Szukanie odpowiedzi, tłumaczących stan rzeczy nie sprawi, że nagle staną się korzystne. Jeżeli sprawy miały się dobrze może to świadczyć o 2 rzeczach: ona pod wpływem czegoś (koleżanki, media, rodzina) stworzyła sobie ograniczającą historie w głowie, on: przestał o siebie dbać (fizycznie – kondycja fizyczna, dieta lub psychicznie – rozwój, spadek motywacji). W sumie to spadek motywacji może dotyczyć również kobiety. Lekarstwem na całe zło jest otwarta rozmowa. Nie na zasadzie psychoanalizy czy innego grzebania w przeszłości tylko szczeremu wyznaniu, co nam nie odpowiada. Następnym krokiem wg. mnie będzie koncentracja na pragnieniach i rzeczach przyjemnych (kino, bilard, tenis, rzutki, roller coaster – co komu pasuje i wprawia go w dobry nastrój). Tak ja to widzę 😉

    Reply
    • oswiecony 01/06/2011, 10:01

      Nie zgadzasz się, a potem w środku tekstu piszesz o wpływie społecznym na nią. To jest ustalanie przyczyny. Skoro nie wiesz co pacjentowi dolega, to jak go chcesz leczyć, na wyczucie?
      Lekarstwo to już całkiem inna sprawa i musi być rozpatrywana indywidualnie.

      Reply
      • K@rol 01/06/2011, 11:52

        W pewnym sensie na wyczucie. Nie ma przecież techniki, która działa zawsze i na każdego. 2 różne osoby mogą mieć odmienną reakcję jedną metodę. Oprócz tego zmieniają się realia, bo nie ma dwóch identycznych sytuacji. W sprawie ustalenia przyczyny, interesuje mnie wyłącznie sprawa jak dana osoba przedstawia sobie daną sytuację / co robi sama, że czuje się źle. Chodziło mi właśnie o to – o historię płodzone przez umysł, jako subiektywny obraz rzeczywistości. Dla mnie to coś innego niż przyczyna.
        Piszesz "całkiem inna sprawa", co wg. Ciebie kryje się pod tym stwierdzeniem?

        Reply
        • oswiecony 01/06/2011, 15:38

          Wybacz K@rol ale mam ciekawsze rzeczy do robienia, niż akademickie dysputy. Zauważ że to blog o seksie i technikach seksualnych.

          Reply

Leave a Comment

Archiwa